Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowy kosmetyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowy kosmetyk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2016

Esencja malinowa, ryżowa maseczka w płachcie, mgiełka | 3 domowe kosmetyki na lato!




Hej!
Mam dzisiaj dla Was przepisy na 3 domowe kosmetyki na lato!

Maseczka ryżowa w płachcie:
- papier ryżowy 2 szt - lub maseczka w tabletce, a nawet ręcznik papierowy
- hydrolat z rumianku 19 ml - możecie go zastąpić innym hydrolatem o działaniu łagodzącym czy nawilżającym - z kwiatów pomarańczy, kocanki, zielonej herbaty, bławatka...
- ekstrakt z alg w płynie 1 ml - można dostosować do własnej cery - algowy ujędrnia i napina, ale ze spokojem możecie go zastąpić truskawkowym, z ginko biloba, gotu kola itd, itd.
- kwas laktobionowy 1,5 g - jeśli nie chcecie go używać, można pominąć i dodać 3 ml więcej żelu hialuronowego. Nie zadziała tak samo, ale też wyjdzie fajna maseczka.
- żel hialuronowy 3% 10 ml - ostatecznie możecie użyć 1% lub 2% - zasadniczo im wyższy %, tym silniej maska będzie nawilżać. Nie ma co się bać - to wcale nie jest tak, że 3% żelu mogą używać tylko Panie po 50 roku życia ;)

Jeśli nie chcecie się bawić z namaczaniem papieru ryżowego - możecie spokojnie wykorzystać maseczki w tabletce, albo nawet pocięty na kawałki ręcznik papierowy ;)

Serum powinno być zużyte w ciągu miesiąca. Nie musi być przechowywana w lodówce, ale schłodzona daje przyjemny efekt. Możecie nią również nasączyć płatki pod oczy! Maseczkę należy wykorzystać bezpośrednio po namoczeniu ;)

Sposób użycia: wybrany rodzaj maseczki (ryżowa, papierowa) nasączamy połową przygotowanej esencji, pozostawiamy na kilka minut. Nakładamy na oczyszczoną twarz. Zostawiamy na 30-40 minut. Zdejmujemy, przecieramy twarz tonikiem, by zebrać pozostałości osadu ryżowego. Stosujemy raz w tygodniu.

Malinowa esencja nawilżająca:
- żel hialuronowy 2% 20 ml - 1% też się sprawdzi ;)
- sorbitol 5 ml - spokojnie może być zastąpiony gliceryną, jeśli Wasza buzia się z nią dogaduje
- hydrolat malinowy 14 ml - rumiankowy, herbaciany, pomarańczowy, lawendowy - byle nie był mocno oczyszczający (np. oczar odpada)
- żel aloesowy 10 ml - jeśli macie alergię na aloes - ze spokojem możecie zastąpić to żelem lnianym lub żelem z żyworódki ;)
- ekstrakt z maliny w płynie 1 ml - znowu, jak w przypadku maseczki możecie dostosowac do własnych potrzeb. Ten jest dość uniwersalny w działaniu, dlatego go użyłam.
- allantoina szczypta - dla załagodzenia, można opuścić ;) Ja ją zwyczajnie lubię :)
- glukonolakton 2,5 g - nawilża, regeneruje, jest antyoksydantem - szkoda szukać zastępnika, bo działa świetnie ;)

Polecam przechowywać esencję w buteleczce z ciemnego szkła. Możecie używać jej zarówno rano, jak i wieczorem, chociaż w wieczornej pielęgnacji sprawdza się lepiej ;) pH esencji warto trzymać na poziomie 5-5,5. Jeśli widzieliście TEN FILM, już wiecie, jak je ustalić ;)

Esencja powinna być zużyta w ciągu 6-7 tygodni. Nie musicie trzymać jej w lodówce.

Sposób użycia: na oczyszczoną twarz, przetartą tonikiem nakładamy kilka kropli esencji. Delikatnie wklepujemy, aplikujemy krem nawilżający. Więcej możecie zobaczyć w TYM FILMIE.

Mgiełka łagodząca:
- sok z aloesu 20 ml - zastąpcie dowolnym, łagodzącym hydrolatem, jesli aloes Was uczula
- hydrolat różany 50 ml - jak wyżej ;)
- glukonolakton 7,5 g - jak w poprzednim przepisie ;), możecie go też opuścić i zostanie Wam mgiełka odświeżająca ;)
- niacynamid 3 g - pomaga przy regulowaniu wilgotności i poskramianiu podrażnień i stanów zapalnych, naprawdę warto go wykorzystać.
- sorbitol 8ml - można zastąpić go gliceryną
- woda 61,5 ml

Jeśli nie macie butelki z atomizerem możecie umieścić płyn w normalnej buteleczce i przecierać nim buzię zamiast toniku ;) pH mgiełki powinno wynosić 4-5.

Mgiełkę należy zużyć w ciągu 5-6 tygodni.

Sposób użycia: mgiełką można spryskiwać twarz, ciało i włosy, dowolną ilość razy w ciągu dnia ;) Uważajcie, bo jeśli się da za dużo - może rozpuścić tusz do rzęs ;)

Znacie mnie dobrze - konserwantów używam tylko, kiedy muszę ;)
Jeśli chcecie - do każdego z tych produktów możecie dodać konserwantu - po prostu stosujcie się do zalecanego przez producenta stężenia.

Mam nadzieję, że odcinek się przydał i zrobicie dla siebie fajne kosmetyki :)
Pozdrawiam!
P.

sobota, 30 stycznia 2016

Domowy puder do mycia twarzy: 3 wersje dla 3 typów cery!



Dzisiaj mam dla Was 3 przepisy, na 3 pudry myjące do twarzy, dla 3 typów cery :D
Tadaaam!

Potrzebne będą:

Puder do mycia twarzy dla cery suchej i naczynkowej:
- mąka owsiana 34g
- mąka ryżowa 10g
- glinka biała 6g

Puder do mycia twarzy dla cery normalnej i mieszanej:
- mąka owsiana 30g
- glinka niebieska lub różowa 6g
- mielone migdały 14g

Puder do mycia twarzy dla cery tłustej i trądzikowej:
- mąka owsiana 42g
- glinka żółta 5g
- błoto z Morza Martwego 3g

A jakie Wy macie przepisy na tego typu produkty?
Buziaki!
P.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Domowy żel-maska łagodząca podrażnienia :D


Hej :D
Banalny, ale skuteczny przepis dla Was :D
Ja robię z tego maskę-żel na podrażnioną buzię, ale na luzie możecie używać tego jako żelu nawilżającego na noc, albo dać swoim Panom po goleniu ;)

Składniki:
- d-pantenol 2ml
- żel aloesowy 20ml
- żel hialuronowy 3% 6ml
- ekstrakt z alg w płynie 1ml
- sorbitol 1ml

Tadaaam!
Pozdrawiam!
P.

niedziela, 19 lipca 2015

Lekki lotion do rąk i ciała :)



Hej :)
Nowy przepis na domowy kosmetyk :D
Tym razem coś lekkiego, co bardzo szybko się wchłania i nie jest klejące ani nie tłuści ubrań ;)
Lotion robi się bardzo łatwo - każdemu się uda :)

Składniki:
- żel aloesowy Calaya 200 ml
- olej jojoba złoty premium Calaya 30 ml
- olej z nasion truskawki zimnotłoczony Calaya 15 ml
- ekstrakt z kwiatów hibiskusa Calaya 2 g
- olejek eteryczny (zapach do wyboru) 10 kropli

Zasadniczo trzeba wszystko ze wszystkim wymieszać :P
Miłego dnia!
P.

czwartek, 25 czerwca 2015

Krem na noc na spontanie :D


Hej :)
"Doprawiałam" sobie krem na noc i przy okazji pomyślałam, że może Wam się taka opcja spodoba :D
Zapewne większość z Was ma w domu jakieś naturalne oleje - spróbujcie "podpompować" działanie swoich kosmetyków :D

Dzisiaj mieszałam:
- organiczny multikrem Bjobj
- serum różane z podwójnym kwasem hialuronowym Calaya
- olej z czarnej porzeczki Calaya
- olej z nasion truskawek Calaya

Proporcje "obliczane na oko" :D
Wykręciliście ostatnio coś ciekawego?
Pozdrawiam!
P.

wtorek, 20 stycznia 2015

Domowa maseczka balansująca :)



Hej!
Dzisiaj mam dla Was przepis na maseczkę - prosta, starcza na długo, dobrze oczyszcza, ale też mocno nawilża :)
Składniki:
- woda demineralizowana 45ml
- glinka zielona montmorillonite 3 miarki po 15ml ;) aka 3 łyżki stołowe ;)
- ekstrakt suchy z pestek winogron (antyoksydacyjny) lub z lukrecji (na przebarwienia) 1 miarka 1ml
- żel hialuronowy 2% 3ml
- NMF naturalny czynnik nawilżający 2ml
- ekologiczny środek konserwujący 10 kropli
- olejek eteryczny (opcjonalnie) 3 krople

Bam! Gotowe :)
A jaką maseczkę Wy namiętnie wałkujecie w ostatnich tygodniach ;)?
Pozdrawiam!
P.


niedziela, 19 października 2014

Domowy, pachnący peeling do ciała Melisa i Cytryna :)


Witajcie!
Bardzo łatwy przepis, na bardzo przyjemny kosmetyk :)
Tym razem robię peeling do ciała o przyjemnym zapachu i silnych właściwościach wygładzających i nawilżających.
Składniki:
- korund kosmetyczny 10g (film o korundzie jest TUTAJ)
- peeling z nasion jeżyny 30g (film o peelingu obejrzycie TUTAJ)
- masło shea oczyszczone 20g
- olej z pestek winogron 30ml (film o oleju TUTAJ)
- olejek eteryczny melisowy (3k.) i cytrynowy (4k.)

Inne moje przepisy zawarłam w TEJ PLAYLIŚCIE, a więcej na temat składników kosmetycznych i nowe przepisy co tydzień znajdziecie na kanale Calaya.pl :)

Mam nadzieję, że jesień mija zdrowo i wesoło :)
Pozdrawiam!
P.

środa, 19 marca 2014

Miodowy balsam do ust!


Witajcie moi mili!
Na dzień dobry mam dla Was bardzo przyjemny i łatwy przepis na balsam do ust.
W zasadzie powiedziałabym, że to dobry przepis dla początkujących, zważywszy, że bardzo trudno jest go zepsuć.
W sumie tylko jeśli go zagotujecie będzie do wyrzucenia  :)
Jeśli moje proporcje okażą się dla Was nieodpowiednie, czyli balsam będzie bardziej gęsty lub rzadki niż byście chcieli - po prostu rozpuście go ponownie w kąpieli wodnej i dodajcie więcej twardych lub płynnych składników :)
Zważywszy, że mód naturalnie się krystalizuje - w balsamie też mogą się pojawić małe grudeczki ;)
Przepis na balsam bez miodu znajdziecie TUTAJ :)

Składniki:
- masło kakaowe 5g - możecie ostatecznie zamienić je na inne masło, ale konsystencja na tym mocno ucierpi
- olej do wyboru (jeden lub kilka) ja wybrałam olej arganowy Organic Maroc 20g i olej z nasion malin 20g
- witamina E 1g
- wosk pszczeli (ja wybrałam żółty nierafinowany) 7g
- miód naturalny 10g

opcjonalnie możecie dodać olejek zapachowy do ciast, jeśli chcecie pachnącego balsamu.
Dajcie znać, jak się podobało :)
P.

wtorek, 28 stycznia 2014

Domowy różany tonik!


Witajcie!
Mam dla Was przepis na bardzo prosty tonik nawilżający, który właściwie nadaje się do każdego typu cery. Teraz - na mrozy na zewnątrz i dające czadu ogrzewanie wewnątrz - jak znalazł :)
Dobry zwłaszcza dla początkujących, bo nie bardzo jest co zepsuć ;)
!00ml wystarcza na około 3 tygodnie, a że taki jest jego termin ważności - na luzie da się go zużyć bez dodawania konserwantu :)
Jeśli bardzo Wam zależy, żeby stosować go jako mgiełkę utrwalającą makijaż - trzeba dodać alkoholu. Ja nie przepadam za tym rozwiązaniem, więc odpuszczam ten krok.

Potrzebujecie:
- napar z płatków róży 92ml, albo hydrolat różany lub inny, napar z nagietka, z chabra, białej lub zielonej herbaty - co kto lubi.
- żel hialuronowy 1% 5ml
- ekstrakt z bluszczu w płynie 3ml 
- całkowicie opcjonalnie: olejki eteryczne: z drzewa różanego 2 krople, geraniowy 2 krople i  pomarańczowy 3 krople :) Możecie sobie darować, albo dodać takie, których zapach Wam odpowiada ;)

Dajcie znać, czy się przydało!
Pozdrawiam!
P.

piątek, 6 grudnia 2013

Zielona Wstążka: Pasta na wypryski.


Ahoj!
Dzisiaj mam dwa w jednym - ogłoszenie i przepis na fajny kosmetyk.

Druga nowina jest trochę bardziej ekscytująca, bo od dziś możecie kupić przygotowane przeze mnie zestawy do wykonania kosmetyków mojego przepisu w domu :)
Linia moich produktów nazywa się Zielona Wstążka :)
Wkrótce opowiem Wam trochę więcej, a teraz już pora przytulić się do poduszki i odpocząć po pracowitym dniu :)
Dobranoc!
P.

EDIT: Nie mam już kontaktu ze sklepem, który sprzedaje te zestawy. Niestety nie mam też absolutnie wpływu na ich jakość, ani skład.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Fioletowa maseczka z glinką dla leniuchów ;)


Witajcie!
Znacie jakąś marudę? Ja znam całkiem sporo, zwłaszcza takich, które nie mogą znaleźć dwóch minut czasu na rozmieszanie maseczki z glinki i wody ;)
Dzisiaj mam dla Was przepis na maseczkę z glinką fioletową dobrą dla każdej cery, a z dodatkiem olejków eterycznych - pomagającą zwalczyć nieprzyjemne niespodzianki na twarzy. O tak moje Panie - hormonalne paskudztwa dopadają niemal każdego ;)

Potrzebna będzie:

- glinka fioletowa - 25g - (lub inna do wyboru: zielona, czerwona, biała, niebieska - dobierzcie sobie do cery)

- woda destylowana/demineralizowana lub dowolny hydrolat wg uznania

- olej jojoba - 15ml

- ekstrakt z bluszczu - 5ml

- olejki eteryczne:  eukaliptusowy (1 kropla), geraniowy (5 kropli), jałowcowy (2 krople), ale dodajcie ich tylko, jeśli macie wypryski. Maseczkę z olejkami należy trzymać na buzi maksymalnie 5 minut, bez olejków - nawet do 15 minut :)

- ekologiczny środek konserwujący - 1ml

Pudełko znajdziecie w All In Packaging (obiecali, że niedługo będzie sklep allegro :) ) Napiszę Wam później posta z konkursem, bo można zgarnąć zapas opakowań za darmo ;)

Pozdrawiam!
P.


środa, 6 listopada 2013

Balsam do mycia twarzy!


Hej.
Dziś tylko lista składników - resztę posta dopiszę jutro rano.
Chciałam już opublikować film, bo wiem, że wiele osób na niego czekało.

Balsam do mycia twarzy:

- 25g oleju rycynowego - ostatecznie można użyć oleju kokosowego, ale w takim przypadku zmywanie zajmuje więcej czasu i trochę trudniej jest usunąć makijaż
- 25g oliwy z oliwek - nie ma zastępnika
- 30g masła kakaowego - nie ma zastępnika
- 20g masła shea - ostatecznie może być wosk pszczeli
- 7 kropli olejku eukaliptusowego - nie ma zastępnika
- 7 kropli olejku rozmarynowego - nie ma zastępnika
- 6 kropli olejku lawendowego - ewentualnie olejek pichtowy lub z drzewa herbacianego, ale wtedy nie ręczę za demakijaż oczu - za mało osób testowało taką opcję.
Większość nazw jest jednocześnie linkami do sklepu.

Dajcie koniecznie znać, czy się Wam udało zmajstrować własny!
Pozdrawiam!
P.

niedziela, 16 czerwca 2013

Maseczka ze spiruliną na (moją) buzię zmęczoną wszystkim :)



Czasami robię sobie maseczkę i myślę, że warto by było nagrać film.
Potem stwierdzam, że to przecież ze trzy rzeczy na krzyż - kto to będzie chciał oglądać?!
Potem czytam maila z zapytaniem w stylu: "Jak używasz alg, bo kupiłam i nie wiem co z tym robić...?"
W końcu postanowiłam, że nagram dzisiejszą maseczkę ;)
Obrażonym z powodu zbytniej prostoty posyłam szeroki uśmiech i życzę wspaniałego dnia!

Składniki na dwie-trzy aplikacje:

- spirulina - 2 łyżeczki, możecie też wykorzystać inne algi, które macie w domu. Nie opisuję ich działania, bo wszystko już przedstawił jasno producent ;) (Nazwa jest jednocześnie linkiem.)

- hydrolat - 5 łyżeczek, ja użyłam z kwiatu pomarańczy, ale można użyć wody lub dowolnego hydrolatu. Dziś mnie przyjaciółka ostrzegała przed hydrolatem z czarnej porzeczki - nic jej praktycznie nie uczula, a ten hydrolat zafundował silne podrażnienia, efekt jak od poparzenia na buzi. Lojalnie uprzedzam, tak na w razie czego. Dajcie znać, jeśli miałyście jakieś podobne przypadki z tym produktem.

- olej - 1 łyżeczka, moim ulubionym jest jojoba. Możecie wybrać taki, który odpowiada potrzebom Waszej cery - arganowy, rycynowy, konopny, różany i inne, a jeśli nie macie tego typu oleju w domu - oliwa z oliwek lub olej kokosowy też wspaniale się nadają :)

OSTRZEŻENIE DLA WRAŻLIWYCH: MASECZKA CUCHNIE :D

Ja taką maseczkę trzymam w lodówce około tygodnia, ale sądzę, że jeśli rozrobicie sobie mały słoiczek i będziecie trzymać w lodówce szczelnie zamknięty - może postać nawet do miesiąca.

Ja stosuję tą maseczkę dwa razy w tygodniu, po 15-20 minut. Jeśli wyschnie - spryskuję buzię wodą termalną lub tonikiem.

Sięgam po to zestawienie kiedy cera jest poszarzała albo mocno podrażniona.
Sprawdza się też wspaniale przy zaczerwienieniach i takich dużych, bolesnych pryszczach - łagodzi i chłodzi :) No i oczywiście - zawsze kiedy mnie dopadnie wysypka uczuleniowa :D

Polecam ją do każdej cery (maseczkę, nie wysypkę oczywiście^^), bo doprawdy wszystkie osoby, które próbowały jej w moim domu używają po dziś dzień :) A były to cery tłuste, suche, alergiczne i naczynkowe... i męskie i damskie :)

Dajcie znać, jak Wy wykorzystujecie algi i jakie macie przepisy na ulubione maseczki!
Buziaki!
P.

wtorek, 11 czerwca 2013

Domowa odżywka do włosów :)


Witajcie!
Już jakiś czas temu pojawił się na YouTube film z tym przepisem, ale nie mogłam się zmobilizować do napisania posta - wybaczcie :)
Zgodnie z zasadą - lepiej późno niż wcale, jedziemy z koksem ;)

To jest odżywka, która sprawdza się u mnie. Mam włosy cienkie, przetłuszczające się. Jakieś dwa miesiące temu zrobiłam kilka pasemek jaśniejszego koloru i szczerze mówiąc końcówki od tej pory mam porządnie przesuszone. Miejcie to zatem na uwadze ;)

Możecie zastosować jeden olej, zamiast tych trzech, które ja wykorzystałam. Robiłam taką odżywkę kilkunastokrotnie w ubiegłych miesiącach i zwyczajnie, przez próby doszłam do tej konfiguracji. Sprawdźcie, co będzie Wam odpowiadać najbardziej.

Inne oleje, które polecam: olej z pestek winogron, olej jojoba, olej z wiesiołka, olej makadamia, olej migdałowy, olej z awokado, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów... lista się ciągnie jeszcze daleko, więc na tym poprzestanę ;)
Wiem, że dużo dziewczyn stosuje olejki z Alterry, ale ja się nie mogę wypowiedzieć, bo nie próbowałam.

Do dzieła.
Składniki:
- olej kokosowy nierafinowany - 1 łyżka, (dzisiaj sprawdzałam, mają jakąś przecenę) poza tą odżywką użyjecie go też do gotowania, jako dodatku do maseczek do twarzy i kremów, samodzielnie jako balsam, dodatek do peelingu do ust, itd...

- olej babassu - 1łyżka, szczególnie polecam osobom o bardzo suchych włosach (i skórze oczywiście też). Więcej sobie o nim poczytacie po kliknięciu w nazwę (Po co się przemęczać, skoro ktoś to już napisał ;)?)

- olej arganowy - 2 łyżki, już się nie będę ośmieszać pisząc to, co już wszyscy gdzieś przeczytali ;)

- woda destylowana lub demineralizowana - 100ml, można zastąpić hydrolatem jeśli zależy Wam na zapachu lub macie jakieś specjalne potrzeby.

- emulgator z oliwy z oliwek - 0,5 łyżki, nie bójcie się tego słowa, to jest po prostu cacko łączące oleje z wodą :)

- witamina E - same plusy: się nie psuje odżywka, się lepiej włosy odżywia, się cieszy, że działa ;)

- ewentualnie jakiś olejek eteryczny do zmiany zapachu

Nie rozwodzę się nad przygotowaniem, bo wszystko widać na filmie :)
Powodzenia!
P.

środa, 22 maja 2013

Pomysł na prezent na Dzień Mamy!


W tym roku zaplanowałam na Dzień Mamy mega-prosty przepis na domową sól do kąpieli.
Wyciągam rękę w stronę zwłaszcza tych młodszych, mniej doświadczonych i może tych oszczędnych osób ;) Wiem, że nie każdy ma w domu takie zasoby półproduktów jak ja, więc tym razem sięgnęłam po składniki, które możecie kupić w aptece i sklepie spożywczym :)

Naturalnie sól możecie przygotować dla siebie - teraz sezon na sandałki się zbliża, więc zakładam, że ludzie znowu popadną w szał pielęgnacji stóp :) Dajcie znać, jeśli przygotujecie własną sól - chętnie też obejrzę zdjęcia, jak Wam wyszło :)

Oczywiście nie stosujcie soli do kąpieli zaraz po depilacji lup po podrażnieniach słonecznych, ani do kąpieli stóp jeśli macie pęcherze czy otarcia. Nikt nie lubi szczypiącej skóry ;)

W filmie przedstawiam Wam moje propozycje na:
- sól lawendową - z olejkiem lawendowym i płatkami lawendy (w moim przypadku z wrzosem z parapetu kuchennego ;))
- sól cytrynową - z olejkiem cytrynowym i trawą cytrynową (można dodać skórkę z cytryny lub limonki)
- sól miętową - z olejkiem miętowym i zieloną herbatą (może być oczywiście z suszoną miętą).

Polecam też wypróbować sól z olejkiem różanym i płatkami róży, albo taką z olejkiem mandarynkowym i płatkami bławatka :)

Jeśli macie ochotę - dodajcie do soli olej jojoba lub inny, który lubicie. Stopy po wymoczeniu będą nawilżone. Podobnie działa w wannie, ale ostrzegam - umyjcie ją później porządnie, jeśli nie chcecie usłyszeć po czasie odgłosu człowieka biegnącego w miejscu i łomotu uderzania o kafelki ;)

Jeśli bardzo Wam zależy na kolorze - dodajcie kilka kropli barwnika spożywczego - zamieni i sól i wodę w coś kolorowego. Odradzam stanowczo farbki, barwniki do jajek, cienie i pigmenty. Po prostu - nie :)

Sól kąpielowa na pewno przyda się tym osobom, które borykają się z problemem pryszczy na plecach i klatce piersiowej - pamiętajcie tylko, żeby nie przesadzić z ilością (i soli i takich kąpieli), żeby za bardzo nie przesuszyć skóry! Zaznaczam z góry: tylko sól morska ma takie działanie, zwykła kuchenna na pewno Wam nie wyleczy wyprysków.
Poczytajcie trochę o wybranym przez Was olejku - dobre olejki eteryczne mają wiele zastosowań i poza pięknym zapachem wspaniale pielęgnują skórę. Moje ulubione olejki produkuje ETJA.

Ja stosuję 1 łyżkę soli na ok 4 l wody do kąpieli stóp. Taki słoiczek, jaki Wam pokazałam wystarcza na dwie kąpiele w wannie :)

Mam nadzieję, że komuś się przyda taki niby-przepis :)
Pozdrawiam!
P.

UWAGA: Małe rozdanie obejmuje tylko komentarze pozostawione pod filmem na YouTube. Komentarze w tym poście nie będą brane pod uwagę przy losowaniu. 

niedziela, 10 lutego 2013

A na Walentynki - brokatowy FAIL :D




Dobry!
Jak każdemu normalnemu człowiekowi - zdarza mi się coś spieprzyć :D
A czasem nawet uda mi się to zarejestrować :)
Miłego oglądania!
P.

sobota, 22 grudnia 2012

Domowe kule do kąpieli :D


Witam pachnąco :D!
Jeśli jeszcze nie macie prezentu na Święta dla kogoś bliskiego - może to się Wam przyda!
Jeśli natomiast wszystko już dopięte na ostatni guzik - na pewno skusicie się na taką małą przyjemność dla siebie :) Do rzeczy - dziś mam dla Was przepis na domowe kule do kąpieli. Na babki właściwie :D 
Kula po wrzuceniu do gorącej wody (w zimnej nie działa!) musuje, a następnie zamienia wodę w wannie w przyjemną relaksującą kąpiel  - podobną do kąpieli z olejkiem. Bardzo przyjemna sprawa...
Jeśli tak jak ja nie macie wanny - zawsze można zrobić malutkie do moczenia stóp w misce ;)
Składniki prawdopodobnie macie już w domu:
- soda oczyszczona 100g
- kwasek cytrynowy 50g
- skrobia kukurydziana lub ziemniaczana 25g
- mleko w proszku 25g
- masło kakaowe ewentualnie olej kokosowy lub olej babassu 25-30g
- opcjonalnie olejek eteryczny o dowolnym zapachu ok 10 kropli
- ewentualnie barwnik spożywczy - uważajcie, bo jeśli zacznie się pienić trzeba to przycisnąć łyżeczką, bo inaczej spapra całą akcję ;)
W filmie dokładnie widać co i jak :D
Dajcie znać, czy się Wam udały!
Pozdrawiam!
P.

niedziela, 8 kwietnia 2012

Stare śmieci, czyli wywlekam serum na końcówki :)


Witajcie Wielkanocne Jajeczka :D
W ramach akcji PIĘKNE WŁOSY NA WIOSNĘ, gdzieś niechybnie wspomniałam o domowej odżywce do włosów, którą wykombinowałam sobie kiedyś, żeby było mi łatwiej rozczesywać włosy po kąpieli.
Filmu jeszcze o niej nie nagrałam, ale już od tego jednego zdania posypały się pytania odnośnie zniszczonych końcówek. Wybaczcie, że w ten publiczny sposób załatwiam odpisywanie na maile, ale powoli brakuje mi czasu, żeby każdemu/każdej z Was odpowiedzieć pełnym wyjaśnieniem. Trochę szybciej jest podesłać link ;)
Wrzucam Wam tu baaaaardzo stary film z przepisem na serum na końcówki - taki mini ratunkowy preparat, który sprawi, że włosy ładnie wyglądają. Oczywiście nagle się nie zrosną z powrotem, ale na krótki czas, do wizyty w salonie powinno wystarczyć :)

Składniki:
- proteiny jedwabiu - ostatecznie można opuścić ten składnik, ale uważam, że za tak mały pieniążek, skuteczność jest zaskakująca
- olej ze słodkich migdałów - może też być makadamia, arganowy, rycynowy - to moje 4 typy, które spokojnie polecam, bo wypróbowałam. Eksperymentujcie - może w Waszym przypadku sprawdzi się coś innego :) [Olej do smażenia się nie nadaje!]
- herbatka z pokrzywy - bardzo "zmiękcza" włosy, delikatnie wygładza.

Przed użyciem KONIECZNIE WSTRZĄSNĄĆ.

Jeśli już widzieliście ten film - trudno :D
Jeśli nie - wnioskując po wiadomościach, sporo jest takich osób - życzę miłego oglądania!
Oby się przydało.

Pozdrawiam!
P.

czwartek, 15 grudnia 2011

Balsam do ciała w kostce domowej roboty :)


Oto mamy nowy specyfik domowy :D
Proszę - jeśli jeszcze nie widzieliście -  obejrzyjcie mój film o dezynfekcji i o terminach ważności kosmetyków domowych zanim zabierzecie się za własną produkcję. Higiena przede wszystkim.

Składniki:
- masło kakaowe 30 g
- olej/oleje dowolnie wybrane 5-8 ml (2 łyżeczki do herbaty)

Ostatecznie zamiast masła kakaowego można wykorzystać masło shea, ale ja szczerze polecam kakaowe - zastyga szybciej, jest przy tym znacznie gęstsze i raczej nie ma grudek.
Co do olejów - polecam każdy czysty olej : jojoba, rycynowy, herbaciany, z nagietka, awokado, z kiełków pszenicy... można tak wymieniać w nieskończoność. Robiłam nawet z oliwą z oliwek i wyszło idealnie :D

Dodatki:
Jeśli macie chęć czymś wzbogacić swój balsam możecie dodać np. ekstrakt z maliny w płynie, lub inny ekstrakt płynny (zależnie czego oczekujecie od gotowego produktu, nadadzą się nawet proteiny jedwabiu) w ilości 10 kropli na podaną przeze mnie proporcję.

Zawsze możecie też dołożyć 3-4 krople olejku eterycznego/zapachowego dla lepszych doznań estetycznych - TRZEBA TYLKO KONIECZNIE SPRAWDZIĆ, CZY MOŻNA GO STOSOWAĆ NA SKÓRĘ!!!

Ja czasami dodaję odrobinę (słownie szczyptę) złotego pigmentu - mam wtedy balsam rozświetlający. Tylko trzeba uważać z ilością, bo można skończyć jak cukierek oblepiony sreberkiem (złotkiem?!) :D

Balsam można wykorzystywać przez około dwa miesiące (oczywiście uwzględnijcie świeżość Waszych produktów itd.)
Przygotowana przeze mnie porcja starcza na jakiś miesiąc. Po prostu bierzesz kostkę i nacierasz ^_^
Mam nadzieję, że ktoś zrobi w domu i da mi znać, jak się udało :)
Pozdrawiam gorąco!
P.