Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lutego 2017

Produkt Tygodnia: odżywka do włosów Vianek

Hej!
Kolejny czwartek, kolejny Produkt Tygodnia :)

Tym razem mam produkt do włosów, którego na początku dosłownie nie cierpiałam, 
ale pomalutku doszliśmy do porozumienia i na ten moment mam pewność, że zużyję tubę do końca ;)

Mowa o tym kosmetyku:



Nawilżająca odżywka do włosów Vianek 

Jak mówiłam - na początku się nie lubiliśmy:
Ja ją wyciskałam z tuby, ona przelatywała przez palce.
Ja ją wcierałam w wilgotne włosy, ona spływała.
Ja ją nakładałam na całą głowę, a ona obciążała włosy na całej długości.
Ja jej używałam 2 razy w tygodniu, a ona nie chciała się skończyć ;)

Odżywka miała być mocno nawilżająca i szczerze mówiąc zakładałam, że warto nałożyć ją na całe włosy, żeby zaznać tego obiecanego nawilżenia.
Niestety przy moich cienkich włosach (których jest dużo, ale są grube jak sieć pająka ;) ) musiałam zaznać mycia włosów szamponem dwukrotnie, żeby tą odżywkę spłukać.
Nie odpowiadała mi konsystencja, niby lekka i dobrze się rozprowadza, ale jednak coś było zawsze nie tak.
Włosy się po niej rozczesywały pięknie, żadnych supełków, kołtunów czy ptasich gniazd ;)
Ale były obciążone i można było to zauważyć już podczas suszenia.
Nietrudno się domyślić, że są dwie przyczyny - używałam ZA DUŻO no i to jest po prostu kosmetyk dla mnie zbyt bogaty ;)
Zaczęłam nakładać 1/5 tego, co wcześniej i już nie na całe włosy, a na 1/3 od końcówek począwszy.
I nie co drugie mycie, ale raz na jakiś czas - po podróży, po konferencji w klimatyzowanej sali itd.
I tak się właśnie sprawdza :) Nawilża kiedy trzeba, te najbardziej wysuszone końce.

Ma dość przyjemny, bliżej nieokreślony zapach, który niestety na moich włosach dość długo się utrzymuje. Jako, że jestem wrażliwa na zapachy, trochę mi to wadzi, ale używam jej rzadko, więc nie ma co za dużo jęczeć.

Odżywka zawiera glicerynę - w kosmetykach do twarzy mi to kompletnie nie wadzi, ale w produktach do włosów, jeśli użyję za dużo to już inna rozmowa. Mogę się na własne życzenie dorobić puszenia i obciążenia właśnie.

Myślę, że właściciele grubych, matowych włosów, które łatwo się plączą mogliby się z tym kosmetykiem polubić znacznie szybciej niż ja ;)

Ktoś może takie właśnie posiada, używał tego kosmetyku i może się podzielić opinią?

Wspaniałego czwartku!
P.

czwartek, 28 kwietnia 2016

3 ciekawe odżywki do włosów, których aktualnie używam :)


Hej :)
Dziś mam dla Was kilka słów o 3 odżywkach do włosów, których aktualnie używam.
Skarżyłam się jakiś czas temu, że po wprowadzeniu nowego planu treningowego muszę myć włosy niemal codziennie, przestały się przez to ładnie układać i puszą się.
W sprawie puszenia - zrobiłam sobie odżywkę z żelem hialuronowym - podzielę się przepisem gdzieś przy okazji ;)



Na ten moment staram się myć włosy jednego dnia odżywką, a drugiego szamponem. Jeśli muszę je naprawdę porządnie wyszorować - stosuję OMO (odżywka-mycie-odżywka).
Ostatnio bardzo przypadła mi do gustu odżywka Marula Conditioner z Africa Organics - mam miniaturkę z zestawu podróżnego, ale nadal trzyma się świetnie ;) Produkt jest bardzo wydajny, przepięknie pachnie i elegancjo wygładza włosy bez obciążania. Polubiłyśmy się od pierwszego użycia :) Zdecydowanie solistka w dni, kiedy chcę włosy nawilżyć i odświeżyć :)



Po myciu szamponem, albo jeśli myłam włosy naturalnym mydłem i są bardzo poplątane stosuję Odżywkę do włosów z Mango marki Sante - teoretycznie jest przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych, ale z moimi cienkimi i normalnymi radzi sobie wspaniale. Nie przetłuszcza, pięknie się rozprowadza, ma też bardzo przystępną cenę. Dużego plusa załapała za szybkość działania - nakładam na umyte włosy, przeczesuję grzebieniem, spłukuję wodą - gotowe. Bez czekania :)



Ostatnia to fukniel nówka ;), którą dostałam w prezencie przy okazji spotkania w Krakowie (Jeszcze raz gorąco dziękuję Jolu i pozdrawiam!) Drożdżową maskę Babuszki Agafii dobrze znam i gorąco polecam. To jest jej siostra - maska łopianowa wzmacniająca. Do tej pory myłam nią włosy tylko kilka razy i efekty były świetne - mięciutkie, sypkie, lśniące włosy. Potestuję ją jeszcze jako maskę do włosów i za kilka tygodni dam znać, jak się sprawuje :)



Jakie maski i odżywki stosujecie obecnie? U mnie ostatnio idą na litry niemal ;), więc na zmianę używam gotowych, żeby może polecić Wam coś fajnego i domowych, które robię sama.
Polecicie coś ciekawego?
Buziaki!
P.

środa, 16 grudnia 2015

Szampon + odżywka Bjobj - jak się sprawdziły?


Dobry wieczór ;)
Już od dłuższego czasu używam (właściwie już zużyłam, a produkty zamieszkały w koszyku z denkiem i oczekują na film), takiego oto duo z oliwą z oliwek marki Bjobj:
- odżywczy szampon do włosów delikatnych 
- wzmacniająca odżywka do włosów delikatnych 

Z przyjemnością muszę przyznać, że Michałek szampon w pełni zaakceptował i nie kręcił nosem na kolejną butelkę ;)

Dla ciekawych TUTAJ zamieściłam recenzję maski z białą glinką Bjobj, o której wspominam w filmie :)

Dobranoc!
P.

wtorek, 15 września 2015

Turbo-nawilżająca odżywka do włosów - inspiracja ;)



Hej :)
Dzisiaj mała inspiracja na odżywkę do włosów :)
Może macie jakąś, która nie do końca Wam pasuje, albo macie ochotę na eksperymenty...
Ja wykorzystałam:
- 200 ml maski czekoladowej Kallos
- 5 ml ekstraktu z alg w płynie Calaya
- 5 ml żelu hialuronowego 1% Calaya
- 15 ml NMF Calaya 
- 15 ml oleju kokosowego frakcjonowanego Calaya

A Wy co ostatnio wymodziłyście sobie w domu?

Pozdrawiam!
P.


PS Od dzisiaj nowe filmy będą się pojawiały na kanale w każdy wtorek i piątek/sobotę :)

piątek, 17 października 2014

TOP 10 Hitów ostatnich miesięcy: Pielęgnacja!



Witajcie!
Produkty, które mnie absolutnie urzekły w ostatnich miesiącach!

  1. Płyn micelarny z nagietkiem So Bio Etic (recenzja TUTAJ)
  2. Żel pod prysznic Speick Bionatur Passion
  3. Maseczka oczyszczająca z kwasem salicylowym Aubrey Claryfying Therapy Balancing and puryfying Clay Mask (recenzja TUTAJ)
  4. Pasta z glinki białej Les Argiles du Soleil
  5. Krem Weleda Skin Food
  6. Glinka Rhassoul w pudrze
  7. Maseczka do włosów Babuszki Agafii - dajcie mi znać proszę, co to za rodzaj, abym mogła ładnie uzupełnić dane ;)
  8. Peeling do ciała Fresh and Natural Malinowy (recenzja TUTAJ)
  9. Maska-krem na noc Orientana z Papai
  10. Olejek suchy Nuxe Huile Prodigieuse (recenzja TUTAJ).

A co Was zwaliło z nóg ostatnimi czasy ;>?
Pozdrawiam!
P.


sobota, 7 września 2013

Pielęgnacja włosów - naturalnie :)


Dzień dobry!
Wiem, że film jest potwornie długi, ale zależało mi, żeby wszystko jakoś logicznie rozwinąć i nie nagrywać dodatkowych recenzji do każdego produktu, który tu pokazałam. Jak na razie planuję utrzymać ten sposób pielęgnacji włosów przez dłuższy czas, bo rezultaty są naprawdę świetne :)

Wspomniane produkty:
- Organiczny pielęgnacyjny szampon do włosów Skin Blossom 
- Organiczna odżywka do włosów Skin Blossom
- Glinka zielona (polecam szczególnie osobom, które się borykają z wypryskami na głowie, bo ona świetnie goi takie sprawy)
- Odżywka Serical Crema al Latte dostępna w Hebe
- Kozieradka z lokalnej zielarni
- Olej z awokado 

Gdyby coś było szczególnie interesujące, albo czegoś nie wyjaśniłam - piszcie śmiało komentarze - postaram się w miarę szybko odpowiedzieć, albo zedytować ten post :)
Pozdrawiam i przybijam piątkę tym, którzy wytrzymali do końca ;)
P.

czwartek, 18 lipca 2013

PIERWSZE WRAŻENIE: Szampon i odżywka Green People

Howk!
Kolejny post ni-to-recenzja-ni-to-opinia :)
Jakiś miesiąc temu jechałam na weekend na mazury i potrzebny był mi szampon w mini-opakowaniu. Z wiaderka z próbkami wygrzebałam więc szampon i odżywkę intensywnie odbudowującą z Green People:


Nie mogę oczywiście ocenić długofalowego działania, bo umyłam włosy dwukrotnie, ale pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie.
Miałam - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi - jakby nawilżoną skórę głowy?!
Dokładnie takie wrażenie zafundował mi szampon. Ładnie zmył produkty z włosów, nie poplątał ich, jednak użycie odżywki było konieczne - końcówki były wyraźnie suche.
Bardzo dopowiadał mi delikatny zapach i niewielka ilość piany - ja głęboko wierzę, że im więcej piany tym więcej naturalnych tłuszczów produkt zdziera z włosa.
Odżywka nadała włosom połysk i gładkość, ułatwiła rozczesywanie.
Muszę przyznać, że ta przyjemna skóra głowy zrobiła szał, bo po upływie kilku dni zdecydowałam się sprawdzić krem do twarzy tej samej marki.
Oczywiście produkty są atestowane i naturalne.
Zasadniczo - polecam spróbować :)
Pozdrawiam!
P.

wtorek, 11 czerwca 2013

Domowa odżywka do włosów :)


Witajcie!
Już jakiś czas temu pojawił się na YouTube film z tym przepisem, ale nie mogłam się zmobilizować do napisania posta - wybaczcie :)
Zgodnie z zasadą - lepiej późno niż wcale, jedziemy z koksem ;)

To jest odżywka, która sprawdza się u mnie. Mam włosy cienkie, przetłuszczające się. Jakieś dwa miesiące temu zrobiłam kilka pasemek jaśniejszego koloru i szczerze mówiąc końcówki od tej pory mam porządnie przesuszone. Miejcie to zatem na uwadze ;)

Możecie zastosować jeden olej, zamiast tych trzech, które ja wykorzystałam. Robiłam taką odżywkę kilkunastokrotnie w ubiegłych miesiącach i zwyczajnie, przez próby doszłam do tej konfiguracji. Sprawdźcie, co będzie Wam odpowiadać najbardziej.

Inne oleje, które polecam: olej z pestek winogron, olej jojoba, olej z wiesiołka, olej makadamia, olej migdałowy, olej z awokado, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów... lista się ciągnie jeszcze daleko, więc na tym poprzestanę ;)
Wiem, że dużo dziewczyn stosuje olejki z Alterry, ale ja się nie mogę wypowiedzieć, bo nie próbowałam.

Do dzieła.
Składniki:
- olej kokosowy nierafinowany - 1 łyżka, (dzisiaj sprawdzałam, mają jakąś przecenę) poza tą odżywką użyjecie go też do gotowania, jako dodatku do maseczek do twarzy i kremów, samodzielnie jako balsam, dodatek do peelingu do ust, itd...

- olej babassu - 1łyżka, szczególnie polecam osobom o bardzo suchych włosach (i skórze oczywiście też). Więcej sobie o nim poczytacie po kliknięciu w nazwę (Po co się przemęczać, skoro ktoś to już napisał ;)?)

- olej arganowy - 2 łyżki, już się nie będę ośmieszać pisząc to, co już wszyscy gdzieś przeczytali ;)

- woda destylowana lub demineralizowana - 100ml, można zastąpić hydrolatem jeśli zależy Wam na zapachu lub macie jakieś specjalne potrzeby.

- emulgator z oliwy z oliwek - 0,5 łyżki, nie bójcie się tego słowa, to jest po prostu cacko łączące oleje z wodą :)

- witamina E - same plusy: się nie psuje odżywka, się lepiej włosy odżywia, się cieszy, że działa ;)

- ewentualnie jakiś olejek eteryczny do zmiany zapachu

Nie rozwodzę się nad przygotowaniem, bo wszystko widać na filmie :)
Powodzenia!
P.