To by było na tyle :)
Z przerażeniem zaglądam do łazienki, gdzie w czarnym pojemniku jest już materiał na kolejny film ;)
Ale to już może w przyszłym roku :)
Pozdrawiam!
P.
Witajcie w pięknym tym dniu :D
Mam kilka fajnych produktów do pokazania i fryz Zbigniewa Wodeckiego :)
A oto i moi ulubieńcy ubiegłego miesiąca:
- pędzel skośny z zestawu podróżnego Inglot
- błyszczyk do ust Calvin Klein Boy Pencil (film o nowościach w kosmetyczce TUTAJ) - kredka Catrice Made To Stay Inside Eye Eyeliner Pencil
- paletka Catrice Absolute Nude
- SuperLiner L'Oreal pisak do kresek czarny
- cień mineralny Annabelle Minerals Candy
- olej z nasion malin Calaya
- krem odżywczy Weleda Skin Food
- masło do ciała Orzeźwiające Pat&Rub na 5 Urodziny (Limitowana Edycja)
- kolczyki W. Kruk
- czapka Roxy
Miłego dnia!
P.
Hej!
Kolejny opóźniony post - choć film pojawił się o czasie :)
W ubiegłym miesiącu urzekły mnie:
- róż Bourjois 40 Rose The (dostępne w drogeriach)
- róż Kryolan Glossy Rosewood (podobno ten kolor powstał specjalnie dla Glossyboxa i jest normalnie niedostępny)
- pomadka Max Factor Pink Brandy (do kupienia w większości drogerii - jeśli trafi w Wasze ręce - polecam zakup!)
- konturówka Maybelline Color Sensetional 140 Intense Pink (obłędna i bardzo trwała, też znajdziecie ją w większości drogerii)
- sztyft do ust Jelly Pong Pong Lip Blush różowa (wiem, że na niektórych stronach internetowych znajdziecie też czerwoną, dostępna tylko on-line)
- błyszczyk Essence Stay With Me 02 My Favourite Milkshake (jak wyżej :))
- ukochana paleta Guerlain, o której już wspominałam TUTAJ.
Jak Wam się podoba mój nowy pieniek do robienia zdjęć ;)??
Na marginesie to jest filtr Aptonia, który w mojej opinii jest najwspanialszym filtrem do ciała ever :D Podlinkowałam SPF 50, ale najczęściej sięgam po SPF 30 w butelce z atomizerem :)
- krem do depilacji Veet Aksamitna Gładkość do skóry wrażliwej - zasadniczo wszystkie Veet'y są podobne do siebie :)
Teraz wpadły mi w ręce kremy o nazwie Sensual - zna ktoś?? Jakieś opinie czy porady zanim podejmę pierwszą próbę?
Pozdrawiam serdecznie i postanawiam uroczyście pisać posty bardziej regularnie ;)
- nie jestem w stanie dojść, co to jest - wybaczcie. Pamiętam, że to był wosk w żelu Goldwell, ale koleżanka wywaliła opakowanie, więc nie mam żadnych detali. Może ktoś z Was wie??
Co mogłam podlinkowałam, gdyby kogoś to interesowało - Frisbee kupiłam na allegro, a w Olsztynie jest Team grający na Kortowie w to cudo. Poszukajcie Frisbee Olsztyn (chyba nawet na FB :))
Pozdrawiam!
P.
PS. Pozdrawiam uroczego chłopaczka, który pokazał nam jak dobrze kręcić forhend na plaży miejskiej w ubiegłą sobotę ;)
piątek, 8 marca 2013
Witajcie! Z szalonym opóźnieniem, ale jednak - ulubieńcy! W lutym szał zrobili: - Moje masło do ciała "Zrodzone z FAIL'a" :D w następujących etapach: 1. Epicki FAIL :)
2. Reaktywacja epickiego FAIL'a :D
- peeling do biustu i dekoltu Pat&Rub - suszarka Remington - jeśli kogoś to obchodzi to sprawdzę Wam nazwę i numer, jeśli nie to nie idę do garderoby szukać kartonu :D - róż do policzków Annabelle Minerals HONEY (Gdyby kogoś interesowała sama tuba - zapraszam tutaj:
Jeśli chcecie się dowiedzieć, co noszę w środku - dajcie znać. Nie ma tam nic zaskakującego podejrzewam, ale może to mimo wszystko kogoś ciekawi :) ) - kredka do oczu AVON Arrabian Gold "Golden Copper" - nie mam pojęcia, czy to gdzieś jeszcze egzystuje poza moją kosmetyczką ;) - eyeliner w płynie INGLOT 29 Tu możecie go zobaczyć w akcji:
- pomadka INGLOT Freedom System 65 Mam nadzieję, że ktoś z Was miło spędził ze mną te kilka minut :) Pozdrawiam! P.
Brawo, brawo! Wiem - nadążam i o czasie nagrywam :D W tym miesiącu dali radę następujący goście w moim mieszkanku: - olej Babassu z calaya.pl - kredka do ust Sephora 408 - błyszczyk różany Pat&Rub - tusz Astor Volume Diva Curve Me Sexy - podkład Annabelle Minerals Kryjący Golden Dark - pędzel do różu No Name :D - róż Inglot 88 - cień złoty Inglot 402 - mega dzbanek do parzenia ziół i herbaty z Biedronki xD No. To tyle. Ogłoszenia na końcu proszę opatrzyć komentarzem ;) Pozdrawiam Was wszystkich gorąco! P.
Dzieeeeń Dobry! Wiele tego nie ma, ale za to myślę, że warto się zapoznać z każdym z osobna :D W tym odcinku poznacie: - maseczki SHABENS - nie mam linku, bo po bandycku w Polsce się ich nie uraczy :( Polecam przekrój przez wszystkie - jak na razie każda mi się podoba, a mam chyba z 7 rodzajów. - pomarańczowy balsam do ust PAT&RUB - ooooo jak to pachnie! Jest potwornie gęsty, więc to jedna z tych rzeczy, którą kupujesz i masz jeszcze do zimy kolejnego roku ;) - regenerujące serum do ust i okolic PAT&RUB - bardzo płynne, szybko się wchłania, ładnie nawilża (bo kwas hialuronowy - wiadomo). Trochę się bałam, że po odstawieniu pogorszy mi się stan ust, w sensie że będzie to produkt typu - puki używasz, jest super, a jak przestaniesz jest płacz, zgroza i zgrzytanie zębów :) Miła niespodzianka - negatywnych wydźwięków brak :D - cielisty cień matowy INGLOT 353 - nic już tu nie trzeba dodawać :) - podkład BOURJOIS Healthy Mix 54 - po prostu dobry podkład. Wszędzie chyba można je kupić, więc nie daję linku :) - Dream Lumi Touch korektor rozświetlający MAYBELLINE02 - używałam szczerze mówiąc każdego dnia od momentu zakupu. Nie mam zastrzeżeń :) - pigment Alva Li La Lilac o zaskakującym numerze 02.2 - TUTAJ macie recenzję, więc się nie będę powtarzać :) - buty biegowe ASICS - nie miałam czasu znaleźć tego konkretnego modelu. Kupiłam je w sklepie Natural Born Runners, który mogę każdemu spokojnie polecić - szybka wysyłka, świetnie mi doradzili, względem rozmiaru i tego, jaki typ buta jest mi potrzebny. Na pewno jeszcze kupię u nich buty. Rączka też sprawił sobie parę bigówek (ale są brzydsze niż moje :P) - zielona herbata z miodem - niby słodka, ale w sumie dobra :D No i nie mam kataru :D Ściskam Was gorąco! P.
No i buch! Pytali, prosili - dostali :D Dzisiaj taki pseudo-tutorial z moimi ulubionymi ustami ostatnich tygodni. Zdaje się, że znalazłam sposób na przepiękną różową pomadkę z La Femme :) JUPI! Tutaj pokazałam krok po kroku, co zrobiłam, żeby osiągnąć efekt nazwany przez Was soczystym :D Wykorzystane kosmetyki: - peeling do ust PAT&RUB Lips Kawowy - papierowy ręcznik kuchenny TESCO xD - pielęgnujący balsam do ust PAT&RUB Lips Pomarańczowy - konturówka do ust SEPHORA 408 - pomadka LA FEMME 29 Pink Pop - błyszczyk H&M Vanilla Sorbet Oby się na coś przydało. Idę gotować brokuł :) Pozdrawiam! P.
Hej, ho! Szybkie info - późno trochę, ale może jeszcze ktoś zdąży: Jeszcze dziś i jutro w Sephorze w Galerii Jurajskiej w Częstochowie (w godzinach otwarcia galerii) możecie się załapać na bezpłatny peeling na dłonie i masaż kosmetykami PAT&RUB! Takie SPA :D Poza tym można oblukać nowości marki - produkty do ust i kremy BBB, o których Wam ostatnio wspominałam. Fajna sprawa tylko niestety baaardzo daleko ode mnie :( Jeśli będziecie mieć wolną chwilę to może uda Wam się załapać na konsultacje we wrześniu:
13-14. IX. w godz. 14.00 -20.00;15 IX– w godz. 12.00-20.00
Warszawa - CH. Reduta;
Kraków - CH. M1, Al. Pokoju 67;
Wrocław - CH. Korona, ul. Krzywoustego 126
20-21. IX. w godz. 14.00 -20.00 ;22 IX– w godz. 12.00-20.00
Warszawa - CH. Promenada; ul. Ostrobramska
27-28. IX. w godz. 14.00 -20.00 ;29 IX– w godz. 12.00-20.00
Warszawa - Sephora, Nowy Świat;
Kraków - PLAZA, Al. Pokoju 44;
Wrocław - CH. Renoma, ul. Świdnicka 40
Pozdrawiam dziewczyny z mniejszych miast i razem z nimi trzymam kciuki, że i nam się uda kiedyś załapać ;)
Urocze mieszkanki Wrocławia i Gdańska będą miały okazję potestować na własnej skórze produkty PAT&RUB!
Już Wam daję rozpiskę, co kiedy i gdzie dokładnie:
9 – 10 sierpnia, godz. 14 – 20;
11 sierpnia, godz. 12 – 20
SEPHORA MATARNIA, CH IKEA ul Złota
Karczma 26, GDAŃSK
16 – 17 sierpnia, godz. 14 – 20;
18 sierpnia, godz. 12 – 20
Galeria BAŁTYCKA, ul. Grunwaldzka
141, GDAŃSK
Galeria DOMINIKAŃSKA, pl. Dominikański
3, WROCŁAW
Konkretnie odbędą się tam konsultacje marki. Będzie można powąchać co nieco, sprawdzić, jak się Wam widzi konsystencja itd.
Mnie najbardziej cieszy wieść o nowościach. Od dawna brakowało mi u nich produktów do ust. Teraz się pojawiły i właśnie na konsultacjach będzie można wypróbować błyszczyki i peelingi.
Wychodzi też na rynek nowy krem BBB z spf 30. Od czasu BB azjatyckich robiących furorę wyszło sporo drogeryjnych kremów tego typu. Wychodzi na to, że doczekaliśmy się również naszego, krajowego, naturalnego wypustu. Nie mogę się doczekać, żeby sprawdzić, jak to wyszło i czy faktycznie robi to, co obiecuje :) Powolutku szukam ciekawej, naturalnej kolorówki, więc błyszczyki też mnie zastanawiają... Na ten moment muszę wstrzymać konie i poczekać, aż coś mi wpadnie w łapki ;)
Kto ma czas i chęci - będzie miał szansę mnie wyprzedzić, bo ani do Gdańska, ani do Wrocławia mi nie po drodze :( Tym, którzy się wybiorą życzę udanej zabawy :) Pozostałym szepczę na uszko, że od września mają też być takie imprezy w innych miastach.
Tymczasem idę zamieszać sorbet malinowy i zrobić małą rundkę spacerową :)
Ahoj!
Staram się, naprawdę staram się tak pociąć każdy film, żeby był krótki. Niestety najczęściej w tym zawodzę >.< Miejmy nadzieję, że chociaż utrzymam formę i nie przekroczę 20 minut następnym razem :D
Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie, jak czyścić pędzle zapraszam TUTAJ.
Do rzeczy - skoro tu zajrzeliście, to pewnie macie chęć dowiedzieć się, czego użyłam ;)
W kolejności pojawienia się w filmie wystąpili:
- baza pod cienie ELF Sheer
- cielista kredka INGLOT 44
- pędzel podróbka kupiony na allegro (więcej o tym zestawie zobaczycie TUTAJ)
- cielisty cień perłowy SEPHORA 08
- zimny brązowy cień INGLOT 363
- pędzel INGLOT 19
- cień do brwi INGLOT 562
- tusz Inimitable Intense CHANEL Noir (to opakowanie, którego używam to mimi-maskara)
- bezbarwny tusz do rzęs Just Clear Mascara MISS SPORTY (do znalezienia w Rossmanach)
- koralowy róż INGLOT 84
- róż L'Oreal pięciokrotnie przekładany do mniejszych opakowań - gdzieś po drodze zgubiłam nazwę. Pamiętam tylko, że był z jakiejś serii dla blondynek ;)
- mojej roboty masełko do ust
Ufff, przebrnęłam :D
Mam nadzieję, że teraz już większość z Was jest zadowolona :D
Pozdro600!
P.
Ojojoj poprzewracało się w głowie ;)
Dureństwa przyszło mi nagrywać :P Żartuję oczywiście. Coraz częściej odzywają się do mnie mężczyźni z drugiej strony ekranu, więc pomyślałam, że czas najwyższy nagrać coś dla nich, by nie czuli się pominięci :) Albo mi się udało, albo przycięłam epickiego faila :D
Myślę, że czasy kiedy zadbany, czysty mężczyzna był zjawiskiem nienormalnym minęły bezpowrotnie - kto na ile rozpatruje stosowanie produktów kosmetycznych - to już sprawa osobista :D Ja nie wnikam :D
W kwestii plasterków na wągry: TUTAJ jest o nich film :)
Oto lista wymienionych przeze mnie produktów:
- krem do golenia PAT&RUB Men - zapomniałam dodać, że to jest bardzo wydajny produkt. Z drugiej strony trzeba uważać z ilością - jeśli nałożycie zbyt dużo ten gęsty krem może zapchać maszynkę. Cienka warstwa jest optymalna nawet przy dłuższym zaroście :) Powiedziałam, jakbym wiedziała o co kaman :)
- balsam po goleniu PAT&RUB Men - ma super lekką konsystencję i niesamowicie szybko się wchłania. Gdybym chciała zafundować komuś przyjemny i skuteczny prezent kosmetyczny - wybrałabym właśnie coś takiego.
- pianki do golenia Wilkinson - te można znaleźć nawet w Tesco :D Tak wyglądają:
Nie mieliśmy w domu, żeby Wam pokazać "na żywo" :D
Ha! Powiedzcie ten tytuł 5 razy szybciej xD
Dosyć już mam zimna i ciężkich jesienno-zimowych makijaży. Przynajmniej w dniu dzisiejszym - jutro pewnie nagram mega-tapeciarski, granatowo-srebrny makijaż z moich urodzin, o który do dziś ktoś mnie prosi :D
A może to tylko wymówka, żeby zacząć używać koralowego różu zanim skończy mi się poprzedni ;)?
Jeśli interesuje Was ta kredka, o której wspomniałam w filmie TUTAJ możecie obejrzeć recenzję.
Na wszelki wypadek, gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział - pędzelki trzeba prać przynajmniej raz w tygodniu. Jeśli nie wiecie, jak to zrobić zajrzyjcie TUTAJ.
Na buzi mam już:
- krem koloryzująco-nawilżający PAT&RUB "Jasny beż"
- krem pod oczy ABSOLUTE ORGANIC przeciwzmarszczkowy (haha!!)
- wazelina kosmetyczna (może być jakikolwiek balsam do ust :D
Teraz po kolei, czym się zapaćkałam :D :
- korektor w kremie INGLOT 66
- pędzelki z zestawu podróżnego INGLOT (pooglądaj TUTAJ )
- puder perłowy z NATURALNEGO PIĘKNA
- podkład mineralny Ultimate Mineral Foundation "Light" WET&WILD
- pędzel "skunks" INGLOT 27
- baza pod cienie "Sheer" Eyelid Primer ELF
- cielisty, matowy cień INGLOT 353
- pędzel do cieni INGLOT 29
- mój cień zrobiłam przy wykorzystaniu metody pokazanej TUTAJ - zamiast jednego użyłam po prostu kilku kolorów
- pędzel do rozcierania INGLOT 19
- cień do powiek INGLOT 358
- bezbarwna maskara MISS SPORTY Just Clear
- tusz Inimitable Intense CHANEL "Noir"
- róż do policzków INGLOT 84
- konturówka RIMMEL "Easted Snob"
- pomadka Lip Paint INGLOT 61
- pomadka INGLOT 321
Kto dotrwał do pojawienia się najazdu obcej poduszki???
Wybaczcie, że ten film jest aż tak długi, ale nie miałam serca wywalić tych głupkowatych kawałków, w których coś mi wypada - z ręki albo z głowy xD
Pozdro600!
P.
Wszystko już wiadomo :)
W losowaniu udziału nie wzięły komentarze:
- opublikowane po terminie
- wulgarne
- publikowane częściej niż raz dziennie
- osób, które nie subskrybują mojego kanału - to chyba logiczne, chcę się podzielić z tymi, którzy zaglądają do mojego świata od czasu do czasu :)
Następnym razem obiecuję zdyskwalifikować:
- komentarze z błędami ortograficznymi
- komentarze bez znaków interpunkcyjnych
- komentarze niezrozumiałe :)
Howk!
Dzisiaj mam coś specjalnie dla tych wszystkich zmarzluchów, którzy nie lubią spędzać 20 minut w zimnej łazience wcierając balsam ;)
Mówię o rozgrzewającym peelingu cukrowym. Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że ten produkt to połączenie peelingu i balsamu, a właściwie masła. Zaznaczę jeszcze, że ja używam go pod prysznicem (bo niestety nie mam wanny :( ).
Bardzo gęsty scrub z dużą ilością trzcinowego cukru dobrze złuszcza naskórek, a przy tym nie jest zbyt abrazyjny: cukier w kontakcie z wodą i w trakcie masowania powoli się rozpuszcza. Dlatego uważam, że nadaje się nawet dla osób z bardzo suchą i wrażliwą skórą. Druga sprawa, że nie zapycha odpływu wody xD
Zawiera bardzo dużo masła i olejów, więc natłuszcza skórę jeszcze pod prysznicem. Pozostawia przyjemną, delikatnie błyszczącą warstwę na skórze. Nawilża na tyle dobrze, że nie ma potrzeby stosowania balsamu. Dokładnie obejrzałam wszystkie ubrania (w tym białe) i ręczniki - nie zostały na nich żadne tłuste ślady, ani plamy.
Tak wygląda scrub wygrzebany przeze mnie z pudełka :D
Trochę się bałam, że rozpuszczone oleje zafundują mi dodatkowe czyszczenie brodzika (już nawet słyszałam w głowie, jak na tłustej powierzchni biegnie w miejscu ktoś, kto się kąpie po mnie hihihi) - nic takiego się nie stało, wszystko czego moja skóra nie wciągnęła spłynęło spokojnie do rury :D
Niepokoił mnie na początku zapach (ta szałwia tak mi z kosmosu nie pasowała do reszty), ale szybko mi przeszło, bo okazało się, że znika niedługo po zastosowaniu. Z drugiej strony ktoś może potraktować jako wadę krótko utrzymujący się zapach - ja to traktuję raczej jako plus - po to mam perfumy, żeby nie pachnieć mydłem itd :D
To się rozpisałam... W sumie nic dziwnego - te scruby są moim ulubionym produktem od PAT&RUB, przebiłby je chyba tylko peeling do twarzy. Może się kiedyś doczekam ;)
Przedstawiam też z zadowoleniem jego kolegę: balsam do rąk.
Intensywnie i szybko nawilża dłonie, nawet mocno wysuszone po użyciu detergentów (szczerze polecam rękawiczki, ale wiem, że nie każdy używa...). Ręce nie są po nim tłuste - długopis nie wypada ;)
Obłędnie pachnie pomarańczą i cynamonem - tu mnie ta szałwia jakoś nie dotknęła ;)
Najbardziej lubię fundować sobie z nim takie ... hmmmm.... głębokie odżywianie!? Smaruję dłonie cienką warstwą, nakładam delikatne bawełniane rękawiczki albo takie jednorazowe foliowe (jak ze stacji benzynowej, nie jak ze szpitala xD) i idę spać. Rano mam dłonie miękkie jak nigdy.
Ma jedną wadę - dramatycznie ciężko się go zamyka, więc po dwóch dniach wywaliłam wieczko do kosza ;)
W serii rozgrzewającej jest jeszcze sporo innych produktów - co kto lubi.
Wiem, że każdy lubi coś miłego, więc i ja mam coś dla Was!
W styczniu są (de facto były...) moje urodziny i z tej okazji mam dla kogoś z Was - moich subskrybentów - niespodziankę - Rozgrzewający Żel Myjący!!!
Wystarczy zajrzeć na YouTube i zostawić pod powyższym filmem komentarz, w którym dacie mi znać, że macie chęć na ten kosmetyk :) Rozdanie* jest otwarte od dziś do 31.01.2012. Można zostawiać jeden komentarz dziennie :) Zwycięzcę wybiorę przez stronę random.org. Wyniki ogłoszę 01.02.2010.
Zapraszam do udziału!
Powodzenia!
P.
*W rozdaniu mogą wziąć udział tylko widzowie z Polski lub te osoby, które mają kogoś komu w Polsce mogę wysłać ich nagrodę. Paczuszka idzie na mój koszt, więc proszę o wyrozumiałość :)
Hahahahahahahahahaha :D
Ubawiłam się setnie, kiedy ktoś mnie poprosił o makijaż na kaca. Potem zastanowiłam się nad tym i stwierdziłam, że faktycznie to mógłby być przydatny film.
Tego typu makijaż wykorzystuję najczęściej, kiedy jestem chora, zaczerwieniona i niedospana :)
Padła też prośba o makijaż z mojego filmu o demakijażu i odklejaniu rzęs - zasadniczo to było to samo, tyle, że nie dałam niebieskiego cienia. Tyle rzeczy wcisnęłam w ten film za jednym zamachem - brawo dla mnie xD
Jeszcze - była prośba o coś, co kryje cienie pod oczami - to też tu zawarłam :)