Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki trik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki trik. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 września 2013

Top 5 Porad do szkoły!



Wy też macie jakieś rady dla Szkolniaków?
Podzielcie się w komentarzu - ja też chętnie poczytam, choć szkolne czasy już za mną ;)

Wspominałam o piance przeciwbakteryjnej, tutaj macie recenzję:


Dobrego wieczoru!
P.

wtorek, 2 października 2012

Z braku innego tytułu: Świeża lilia :D



Witajcie Kamraci!
Od razu powiem, co mam na buzi, bo już się sto osób zdążyło zapytać pod ostatnim filmem ^^ :
- podkład BOURJOIS Healthy Mix 54
- korektor MAYBELLINE Dream Lumi Touch 02
- róż INGLOT 84
- cień INGLOT 363 do wypełnienia brwi
- kredka do ust SEPHORA 408
- błyszczyk RIMMEL Vinyl Gloss 260
Tadaaam!

W tym odcinku "Dodaj kolor do swojego makijażu" wystąpili:
- baza pod cienie ELF Sheer
- cień cielisty INGLOT 353
- cień jasno-brązowy z mojej palety 120 cieni :) (raczej niedostępny)
- pigment Alva Li La Lilac
- tusz do rzęs MAYBELLINE Colossal Volume Express - dobry będzie do szkoły, albo jeśli ktoś nie lubi silnego makijażu. Zapomniałam jeszcze dodać, że skrętu mi WCALE nie trzyma - po 15 minutach już zaczynają opadać.

Ok. Oby się przydało :) Macie chęć jeszcze na inne tego typu triki?
Pozdrawiam!
P.

środa, 8 lutego 2012

Prosta kreska vol. 2. Liner w płynie.



Aloha!
Część druga mini serii o malowaniu kreski - gotowa! Wybaczcie moją zmęczoną twarz (film nagrywany po ciężkim dniu, w środku nocy) i mega-tapetę - niestety tak to już u mnie jest, że po każdej wizycie gdziekolwiek cera reaguje mi czerwonymi plamami i wypryskami na zmianę wody.
Do rzeczy:
Moim zdaniem liner w płynie (wykluczając linery w pisaku - one są dziecinnie proste w obsłudze) to najtrudniejsza opcja malowania kreski. Dają małą kontrolę, dość mocno się ślizgają i stosunkowo długo schną - co za tym idzie, wzrasta ryzyko odbicia kreski na górnej powiece :/
Zanim zabierzecie się za malowanie - kupcie porządny liner. Szkoda marnować czas na naukę shitem - słowo ... moje :D Polecam cieniutki, delikatny pędzelek - grube aplikatory, gąbki, długie i niezbyt precyzyjne włosie tylko utrudniają zadanie. Jeśli już kupiliście liner i aplikator Wam nie odpowiada zawsze można spróbować zanurzyć cienki pędzelek do linera w opakowaniu i wykorzystać go zamiast oryginalnego - często tak robiłam w całkiem dobrym skutkiem.
Formuła to Wasz wybór - czy wolicie bardziej płynne, czy gęste - opcji jest wiele. Sprawdźcie, co Wam najbardziej pasuje :)
Jeśli bylibyście mną - a nie wyobrażam sobie dlaczego nie mielibyście być xD - przychodziłaby Wam czasem ochota troszkę zaszaleć np. z brokatem (GLITTER!!!! YEY!!!!!) Liner w płynie schnie powoli, co pozwala "dolepić" do niego brokat. Zamiast kupować ekstra opakowanie linera brokatowego na jeden raz - można zaoszczędzić pieniążek w ten sposób :D
Oby Wam się prosto malowało :D

Produkty, które pokazałam w filmie to:
- liquid eyeliner INGLOT 29
- badziewiarski (przepraszam wszystkich jego wyznawców ;) ) liner Miss Sporty

Kto nie widział filmu o kresce przy pomocy cienia niech podniesie rękę i zajrzy TUTAJ :D

W razie pytań - proszę pisać. Uzupełnię, co dam radę na bieżąco :D
Pozdro600!
P.

środa, 18 stycznia 2012

Maska karnawałowa :)

Witajcie Piękności!
Dziś takie trochę prywatne wideo - pokażę Wam jak można szybko i prosto namalować na twarzy maskę.
Taki last minute trochę - zawsze można włożyć czarną sukienkę, kontrastujące rajstopy i oba wybrane kolory wykorzystać przy malowaniu maski. Całość mi zeszła góra 10 minut.
Zasadniczo nada się też dla maluszka (Ponownie podkreślam jak ważne jest dobranie produktów i omijanie okolicy oczu! Przezorny zawsze ubezpieczony.), albo może ktoś z Was idzie na bal do szkoły... Myślę, że jakieś zastosowanie się znajdzie :)
Wiem, że ona tutaj jest potwornie nierówna - musicie mi wybaczyć, bo to jest raczej instruktaż, niż regularny tutorial. Byłam już bardzo zmęczona po całym dniu, ale obiecałam to nagrać i chciałam się wywiązać :)
Mam nadzieję, że pomysł się przyda nie tylko Basi - którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam!
Powodzenia!
P.

wtorek, 10 stycznia 2012

Jak Paulinka bawi się w śmieciarza xD


Hej Dzieciaki!
Komu się zdarza chomikować puste pudełka???
Jeśli do tej pory tego nie robiliście, może pora zacząć, bo korzyści jest całkiem sporo :)
To tylko kilka pomysłów na wykorzystanie pudełeczek po... wszystkim :D
Kto dużo podróżuje, ten z pewnością doceni zmianę w bagażu podręcznym, kiedy na weekendowy wyjazd spakuje 15ml zamiast 250ml Cetaphilu ;)
Nie byłabym sobą gdybym nie podkreśliła: DEZYNFEKUJCIE swoje pudełka!
Miłego oglądania.
Skąpcy Jednoczmy Się ;)!!!
P.

środa, 9 listopada 2011

Plasterki oczyszczające na nos i brodę :)


To jest mój sposób na pozbycie się wągrów - małych, czarnych i szalenie upierdliwych potworków.
Oczywiście - to nie działa na zasadzie - jeden zabieg i problem znika na wieki - trzeba go powtarzać co jakiś czas. Mimo to sądzę, że warto, bo efekt za tą cenę i czas jest naprawdę zadowalający.
Temperatura pomaga otworzyć pory i "poluzować syf" xD, mieszanka żelatyny z mlekiem przykleja się do zawartości pora i wyciąga ją na zewnątrz po zastygnięciu. Plasterek odklejam, kiedy wystygnie i stwardnieje - ok 10 minut.


Zanim zabierzecie się za robotę - przeczytajcie to uważnie proszę!

Plasterki należy nakładać na oczyszczoną twarz - BEZ MAKIJAŻU. 
Absolutnie NIE robić przed zabiegiem parówek ziołowych - i tak już pory będą wyglądać jak rzeszoto :)
Plasterków nie powinno się stosować częściej niż raz na dwa tygodnie!
Jeśli bardzo się upierasz - zamień mleko na wodę, ale wiedz, że to zmniejszy skuteczność produktu.
Jeśli masz cerę naczynkową - przykro mi - to nie jest sposób dla Ciebie. Wysoka temperatura plasterków może spowodować pękanie kolejnych naczynek.
Ewentualnie możesz spróbować zrobić to w garnku - pamiętaj tylko, żeby zwiększyć ilość składników i NIE DOPROWADZIĆ DO WRZENIA! Zagotowana masa nie nadaje się do użycia. W normalnym piekarniku też się nie uda - myślałam, że to oczywiste, a jednak ktoś zapytał :D
Ktoś też proponował roztapiać żelatynę w mleku w kąpieli wodnej - możecie spróbować. Mi niestety nie wyszło xD
Sprawdź przed użyciem, czy żelatyna ma odpowiedni termin przydatności do spożycia - jeśli nie - nie używaj jej.
Zaczekaj, aż masa troszkę ostygnie zanim nałożysz ją na twarz - nie chcesz się przecież poparzyć.
Masę nakładaj palcami lub pędzlem (którego Ci nie szkoda) - warstwa powinna być mniej więcej jednolita.
Zdejmowanie plastra zacznij od brzegów - naturalnie ;)
Kto używał plasterków ze sklepu wie, że one trochę bolą przy zdejmowaniu - ja przy tych domowych nie odczuwam bólu.
NIE nakładaj masy na całą twarz - to zdecydowanie zbyt silny zabieg na całą buzię - ogranicz się do nosa i brody (miejsc, gdzie masz zaskórniki).
NIE nakładaj masy na aktywne pryszcze - to może spowodować pieczenie i podrażnienia!
Produktu nie można zrobić na zapas - po zastygnięciu do niczego się już nie będzie nadawał.
Ja mam bardzo wrażliwą skórę i nigdy nie miałam problemu przy stosowaniu tych plasterków.
Po wszystkim przyłóż do twarzy czystą ściereczkę zanurzoną w baaardzo zimnej wodzie, żeby obkurczyć pory.
To chyba tyle - myślę, że ostrzegłam o wszystkim.
Mam nadzieję, że to pomoże wszystkim, którzy piszą do mnie z prośbą o pomoc w sprawie zaskórników. Pozdrawiam serdecznie!
P.

poniedziałek, 24 października 2011

Moja Mistyczna Paleta ;)


W ulubieńcach zeszłego miesiąca pokazałam Wam moją paletę. Kilka osób chciało zobaczyć ją jeszcze raz i dowiedzieć się skąd ją mam/jak ją zrobiłam. Proszę bardzo :D

Pomyślałam też, że prędzej czy później ktoś poprosi o numery czy nazwy cieni, które w niej umieściłam. Oto one (naturalnie zgodnie z numerami zamieszczonymi na zdjęciu ;) ):

Moja Mistyczna Paleta ;)
1. Cień cielisty perła SEPHORA 08 - idealny rozświetlacz dla ciemniejszej, opalonej cery
2. Cień różowy brokat SEPHORA 13 - byłby fajny róż, ale ktoś go spaprał srebrnym brokatem -_-'
3. Cień czarny/szary z drobinkami INGLOT 84
4. Cienie "minipaleta" SEPHORA "Joungle Chic" 13 - tak marnej pigmentacji, jak w tych cieniach Sephory już dawno nie widziałam. Da się je wykorzystać tylko upychając palcem mega ilość na powiece. Zdecydowanie niewarte swojej ceny. Dobrze, że dostałam je w prezencie xD
5. Cienie brąz trio INGLOT 64 - już od lat moi ulubieńcy. Kolor oznaczony 5c jest absolutnie fantastyczny, próbuję znaleźć identyczny w normalnym opakowaniu. 


Wyszło z mini recenzją xD


Jak widać na zdjęciu kilka cieni uległo uszkodzeniu przy wyciąganiu z oryginalnego opakowania - życie. Nie mam piekarnika, żeby podgrzać klej, ani prostownicy, żeby go poluzować ;/ 
Wydłubane pęsetą/pincetą (jak kto woli to nazywać) stomatologiczną dostały nowe mieszkanko :D
Mam nadzieję, że komuś pomogłam.

I pamiętajcie - RECYKLING GÓRĄ!
P.

sobota, 22 października 2011

Mój sposób na nielubiany rozświetlacz :D


No i proszę! Taaaka wielka tajemnica, a tu tylko odrobina euceryny i sprawa załatwiona ;)
Produkt, który "stuningowałam" to rozświetlacz z Collection 2000 "Just Peachy" 3.
Proponowane przeze mnie pędzle to:
(do podkładu) INGLOT 21T oraz INGLOT 4SS i 6SS (oba do rozcierania).
Z miałczeniem w aptece mówię absolutnie poważnie - jeśli się jęczy wyjątkowo długo i uciążliwie, panie w końcu zamówią eucerynę :D
Liczę, że ktoś z Was będzie dzięki temu mógł wykorzystać coś, co bez potrzeby leżało w szufladzie.

Pozdrawiam!
P.

wtorek, 11 października 2011

Zabieg z olejem jojoba :D


Obiecałam - jest :D
To moja ulubiona technika stosowania oleju. Nauczyłam się tego triku na wakacjach w Egipcie.
Gdyby kogoś interesowało - wysypka pojawiła się po użyciu żelu do mycia ciała Yves Rocher Apricot. Z reszty ciała mi zeszło, z buzi niestety nadal nie :(
Oczywiście - oleju nie trzeba zmywać, ja tak robię, bo w moim przypadku skuteczniej działa :)

Pozdrawiam!
P.

Szybki sposób na wygodniejsze buty.


To tylko taki trik, kiedy się nie zdąży skoczyć do sklepu, a z butami coś jest nie tak xD
Z folią bombelkową nie działa. Warto przykleić do buta na taśmę klejącą ;)

Pozdrawiam!
P.

poniedziałek, 10 października 2011

Parówki ziołowe - nie, nie będzie o jedzeniu ;)

Taki mój dodatkowy zabieg na buzię, który stosuję od czasu do czasu, żeby konkretnie oczyścić buzię. Absolutnie nie nadaje się to dla osób z cerą naczynkową - niestety parówki mogą zwiększyć liczbę pękniętych naczynek :/
Czarszka - Parówki ziołowe ;]
Pozdrawiam!
P.