Kto się stęsknił za pustymi pudełkami ręka do góry ;)
Tym razem będzie szybciutko:
- suche szampony Batiste (dostępne w Rossmanie JUPI!) - drożdżowa maska do włosów Bania Babuszki Agafii
- szampon do włosów Head&Shoulders Zielone jabłuszko
- odżywka do włosów Gliss Kurr Ultimate Repair bleeee
- puder teksturujący w sprayu Got To Be jeszcze gorsze bleeee
- domowa odżywka do włosów z ekstraktem ze skrzypu polnego (przepis TUTAJ)
- szampon przeciwłupieżowy Mythos Rozmaryn i Oczar
- żel do włosów niewiadomego pochodzenia ;)
- odżywka Aubrey Tangle & Go
- Bania Agafii Ekspres maska do włosów regeneracyjna Elastyczność i blask
i to tyle :D
Szybko i przyjemnie :)
Miłego dnia!
P.
Witajcie!
Jakoś na początku listopada zabrałam się za nowy szampon do włosów suchych.
Padło na markę Eubiona - świetne składy, EcoCert, jak na eko-produkty całkiem przyzwoite ceny.
Szampon mnie totalnie oczarował - włosy mięciutkie, sypkie, ładnie się układają.
Zaprzyjaźniliśmy się na tyle, że postanowiłam Wam go pokazać :)
Szerszy opis produktu znajdziecie TUTAJ.
Pozdrawiam!
P.
Hej :)
Dzisiaj kilka słów o dwóch produktach do włosów, które mieszkają ze mną od prawie dwóch miesięcy i że się tak wyrażę - robią szał ;)
Więcej o szamponie poczytacie TUTAJ, o odżywce TU.
Miłego oglądania!
P.
PS Jeszcze dzisiaj u mnie na FB pojawi się ekscytujące ogłoszenie dotyczące niespodzianki na Dzień Mamy, którą szykuję dla Was od dawna ;)
Dzień dobry!
Wiem, że film jest potwornie długi, ale zależało mi, żeby wszystko jakoś logicznie rozwinąć i nie nagrywać dodatkowych recenzji do każdego produktu, który tu pokazałam. Jak na razie planuję utrzymać ten sposób pielęgnacji włosów przez dłuższy czas, bo rezultaty są naprawdę świetne :)
Wspomniane produkty: - Organiczny pielęgnacyjny szampon do włosówSkin Blossom - Organiczna odżywka do włosów Skin Blossom - Glinka zielona (polecam szczególnie osobom, które się borykają z wypryskami na głowie, bo ona świetnie goi takie sprawy) -Odżywka Serical Crema al Latte dostępna w Hebe - Kozieradka z lokalnej zielarni - Olej z awokado
Gdyby coś było szczególnie interesujące, albo czegoś nie wyjaśniłam - piszcie śmiało komentarze - postaram się w miarę szybko odpowiedzieć, albo zedytować ten post :)
Pozdrawiam i przybijam piątkę tym, którzy wytrzymali do końca ;)
P.
Howk!
Kolejny post ni-to-recenzja-ni-to-opinia :)
Jakiś miesiąc temu jechałam na weekend na mazury i potrzebny był mi szampon w mini-opakowaniu. Z wiaderka z próbkami wygrzebałam więc szampon i odżywkę intensywnie odbudowującą z Green People:
Nie mogę oczywiście ocenić długofalowego działania, bo umyłam włosy dwukrotnie, ale pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie.
Miałam - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi - jakby nawilżoną skórę głowy?!
Dokładnie takie wrażenie zafundował mi szampon. Ładnie zmył produkty z włosów, nie poplątał ich, jednak użycie odżywki było konieczne - końcówki były wyraźnie suche.
Bardzo dopowiadał mi delikatny zapach i niewielka ilość piany - ja głęboko wierzę, że im więcej piany tym więcej naturalnych tłuszczów produkt zdziera z włosa.
Odżywka nadała włosom połysk i gładkość, ułatwiła rozczesywanie.
Muszę przyznać, że ta przyjemna skóra głowy zrobiła szał, bo po upływie kilku dni zdecydowałam się sprawdzić krem do twarzy tej samej marki.
Oczywiście produkty są atestowane i naturalne.
Zasadniczo - polecam spróbować :)
Pozdrawiam!
P.
ZANIM PRZEJDZIECIE DO FILMU Z SZAMPONEM, KONIECZNIE ZOBACZCIE TO:
Siemanko! Kombinowałam, mieszałam, tyle półproduktów zmarnowałam, że szok - mam nadzieję, że było warto.
Cała procedura jest dokładnie pokazana w filmie, więc poniżej wrzucam tylko listę składników: - woda demineralizowana - 300 ml - może być również destylowana, wszystkie inne odradzam. Jeśli ktoś się bardzo uprze, może wykorzystać hydrolat (moim zdaniem podłe marnotrawstwo :D) - mydło naturalne - 50 g - wybierzcie takie, które Wam odpowiada: kierujcie się zapachem, właściwościami, kolorem tak długo, jak mydło jest naturalne :) Ja polecam Mydło Kleopatra i mydełka z Mydlarni Tuli. - olej praktycznie rzecz biorąc dowolny - 3 łyżki stołowe - polecane oleje podałam w filmie, mam za dużego lenia dziś, żeby powtarzać xD - olejek eteryczny - zapach jaki Wam odpowiada, intensywność również, więc sobie zdecydujcie , ile dacie kropli :) - żelatyna - 1 łyżka stołowa - to już z filmu wiadomo :) - ekstrakt z pszenicy - 1 łyżeczka do herbaty - dodatek ten jest opcjonalny, ale naprawdę polecam po niego sięgnąć, bo różnica w nawilżeniu włosów jest naprawdę duża. To by było na tyle, w razie czego będę edytować na bieżąco :) Dajcie znać jak się Wam podoba! Pozdrawiam! P.
Hej, witajcie! To jest taki pół-post, pół-odpowiedź na Wasze maile. Nie jestem już w stanie odpowiadać każdemu z osobna, ale, że jestem urocza, to pewnie mi wybaczycie taki oficjalny, grupowy respons :D Z resztą, nie wydaje się Wam, że to trochę bez szacunku napisać jedną odpowiedź i robić do kilkunastu osób Ctrl+C, Ctrl+V ?? Ja bym się poczuła oszukana... Do rzeczy: Pytań o przetłuszczające się włosy i włosy tłuste jest mnóstwo. Jednak pytań o tego rodzaju włosy w połączeniu z przesuszoną/piekącą/swędzącą/pękającą skórą głowy jest ze dwadzieścia razy tyle. I oczywiście o polecane produkty pielęgnacyjne - o dziwo sporo osób nawet pyta o kolory butelek, co zaskakuje mnie z dnia na dzień coraz bardziej ;) Może, żeby nie było nieporozumień, powiem od razu - jeśli ja mam jakiś kłopot skórny, z którym nie mogę sobie poradzić - idę do lekarza. Od tego są oni. Poważnie. Tyle lat studiów... no coś muszą wiedzieć ;) Jeśli chcecie najpierw spróbować na własną rękę, to... (UWAGA, BO SIĘ STARAM, ŻEBY TO WYSZŁO NIE JAK PORADA GRUPOWA, ALE JAK LIST PERSONALNIE DO KOGOŚ SKIEROWANY, WIĘC SIĘ PROSZĘ SKUPIĆ I PODZIWIAĆ ;))
Przede wszystkim nie patrz tak intensywnie na półki z szamponami, ale pogap się trochę w lodówkę ;)
Zielone warzywa, marchew, orzechy, 8 szklanek wody dziennie (kawa, cola, gazowana woda, sok i salsa się nie liczą :P), białko (nie piszę mięso, bo nie wiem, czy aby nie wege ;)), strąki...
Jeśli dasz radę zaszaleć, to polecam sok z korzenia pietruszki (trzesz na tarce, posypujesz cukrem i wyciskasz łyżką, "co puści").
Sucha skóra głowy przy włosach przetłuszczających się to najczęściej właśnie wina szamponów do włosów przetłuszczających się - one wysuszają, skóra nadrabia produkcją łoju, który spływa na włosy, a w rezultacie ona sama ulega przesuszeniu.
Takie błędne koło, bo na drugi dzień znów myjesz włosy itd...
Postaw na szampony bez SLS (sodium lauryl sulfate i jemu podobne). To jest składnik powodujący pienienie się produktu. Więcej piany = silniejsze wysuszenie.
Polecam Ci szampony ze sklepów eco, albo po prostu jakieś łagodne. Może dla dzieci (choć ja nie uważam, że dorośli ludzie powinni ich używać...), bo one wbrew ogólnemu przekonaniu, nie są wcale delikatne dla włosów, ale właśnie dla skóry głowy.
Jeśli możesz/chcesz sobie pozwolić na jakieś ekstrawaganckie produkty - szczerze polecam szampon i odżywkę do włosów Pat&Rub z takiej zielonej serii dla włosów tłustych. One naprawdę działają! (Po tamtej recenzji kupiłam jeszcze dwa opakowania dla moich najlepszych przyjaciółek - no to chyba o czymś świadczy, zważywszy moją oszczędną naturę graniczącą gdzieniegdzie ze skąpstwem ;p)
Tylko maskę odradzam. Nie jest najlepsza, jeśli Ci się łuszczy skalp :)
One raczej nie drażnią skóry, a skoro i tak myjesz włosy co drugi dzień (taką średnią wyciągnęłam z Waszych maili) - z pewnością poradzą sobie z nagromadzeniem sebum/pianki/żelu/czegoś-tam-jeszcze.
Jeszcze Ci polecę jeden "zabieg".
To brzmi ohydnie, ale mi po reakcji alergicznej na szampon kiedyś łuszczyła się skóra na głowie i to mi pomogło:
Co dwa trzy dni nakładałam na skórę głowy majonez albo jogurt naturalny.
Do tej pory tak robię (oczywiście nie co dwa dni!), bo włosy pięknie lśnią, ale tu chodzi o łagodzące właściwości. Znika swędzenie, skóra się tak nie łuszczy i nie pęka, z resztą jeśli spróbujesz, sama zobaczysz. Możesz dodać też oliwy z oliwek, ale po tym trzeba dokładniej umyć kłaki, więc nie zawsze to wychodzi na dobre.
Ja też bardzo wierzę w olej kokosowy - i do włosów, i do skóry, i do ciała.
Dobra, mam nadzieję, że coś pomogłam. Zwłaszcza tym nadobnym niewiastom z suchym skalpem.
Sorry, że tak skrótowo i niewyszukanym językiem, ale szczerze powiem, jestem już zmęczona.
Zbierałyśmy się z tym jak sójka za morze, ale w końcu udało się nagrać :D
Zdaję sobie sprawę, że film jest dłuuuuuugi - tak wyszło :) Może gdyby wyciąć śmiechy i żarty trwałby 10 minut, ale wtedy straciłby najcenniejszy walor xD
Jeszcze kolejny raz zaznaczę - tak dla pewności - Weronika nie jest moją siostrą :)
Kilka zdjęć produktów znajdziecie TUTAJ.
A TU link do sklepu.
Prosiliście też o składy poszczególnych produktów - proszę bardzo:
Ceny produktów kształtują się od 49zł do 75zł. Nie są to kosmetyki tanie (przynajmniej w moim mniemaniu), ale z pewnością warte swojej ceny. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie dla osób, którym tak szalenie przeszkadza zapach domowych kosmetyków naturalnych. Szczerze polecam zastosowanie np. jednego z nich w charakterze kuracji - coś na zasadzie "zużywam jedno opakowanie i wracam do regularnych produktów" :) Genialny prezent gwiazdkowy dla kogoś kto obsesyjnie dba o włosy :) Albo zwyczajnie lubi luksusowe produkty pielęgnacyjne :)
Mam nadzieję, że na coś się Wam przydała ta recenzja :)
Pozdrawiam gorąco.
P.
PS Jeszcze raz baaardzo dziękuję Werce, że zgodziła się pomóc mi w tym zadaniu i miała na tyle odwagi, by stanąć ze mną przed kamerą :)
Przede mną kolejna próba - test ekskluzywnej (przynajmniej w mojej opinii) linii produktów pielęgnacyjnych do włosów właśnie z PAT&RUB. W zasadzie linie są dwie - Regenerująca i Do Włosów Tłustych. Naturalnie nie mam dwóch głów i dwóch totalnie różnych problemów, więc poprosiłam kogoś o pomoc ;)
Moja koleżanka ma włosy tłuste, dość grube i wrażliwą skórę głowy, która reaguje między innymi na zmianę szamponu, dlatego też będzie testować produkty z linii zielonej: szampon, odżywkę i maskę (co najciekawsze z zieloną glinką!!!).
Linia PAT&RUB do włosów tłustych.
Maska do włosów tłustych z glinką zieloną.
Wiem, że sporo z Was narzeka na tłustą skórę głowy i skarży się, że musi myć włosy codziennie. Zobaczymy, czy udało się znaleźć rozwiązanie dla tych problemów.
Ja nie mam specjalnych kłopotów z moimi włosami. Jedyne, na co mogę narzekać o tej porze roku to fakt, że zaczęły się zimne dni i znowu muszę używać suszarki. W związku z tym moje włosy są lekko przesuszone. Niestety brak im też objętości z powodu czapki :/ Zobaczymy, czy linia czerwona upora się z tymi niedogodnościami ;) Również będę testować szampon i odżywkę. Najbardziej jednak ciekawi mnie maska - czy da mi porównywalny rezultat do mojej domowej maski z bananów?
Maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych.
Linia PAT&RUB do włosów suchych i zniszczonych.
Wiem też, że jest spora grupa osób, która ma właśnie włosy zniszczone, suche lub farbowane - czyli takie, które potrzebują dodatkowej opieki i nawilżenia. Może to będzie coś dla Was?
Jak do tej pory podobają mi się opakowania - szczerze wolę szampon w tubie, niż w butelce - i tak w końcu stawiasz butelkę na wieczku, żeby wszystko spłynęło. Poza tym - jeśli się nie lubi marnotrawstwa, jak ja - można przeciąć tubę i wykorzystać produkt do końca.
O zapachach, konsystencji i przede wszystkim o rezultatach opowiemy za kilka tygodni w (mam nadzieję niedługim) filmie.
Zobaczymy, czy sprawią to, co obiecano nam na opakowaniu ;)