Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green people. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green people. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 sierpnia 2016

Pielęgnacja i stylizacja włosów... po mojemu ;)



Hej :)
Mam dla Was dzisiaj odcinek z rodzaju "nie bardzo umiem, ale bardzo się staram" :D
Będzie o włosach - o obecnej pielęgnacji, o stylizacji i do tego na końcu mały bonusik ;)

Lista produktów:
- domowa maska do włosów z masłem kakaowym (przepis będzie na kanale w przyszłym tygodniu)
- szampon Green People z quinoa i karczochem
- odżywka Green People z quinoa i karczochem
- pianka Aubrey do włosów farbowanych dodająca objętości
- lakier Aubrey Natural Missst

Mam nadzieję, że film się przydał ;)
Buziaki!
P.

wtorek, 12 stycznia 2016

Pianka i olejek Green People :)



Hej :)
Dzisiaj mam dla Was 5 minut o dwóch naprawdę fajnych kosmetykach.
Piankę oczyszczającą Green People pokazywałam Wam już w filmie o oczyszczaniu twarzy, który możecie obejrzeć TUTAJ.
Olejku odmładzającego Green People używam gdzieś od listopada i dzisiaj przyszedł czas podzielić się opinią :) Mam nadzieję, że recenzja okaże się przydatna ;)
Pozdrawiam!
P.

wtorek, 23 lipca 2013

Krem witaminowy Green People - coś fajnego na wakacje?



Hej!
Sporo recenzji ostatnio, ale miałam to szczęście, że odkryłam w poprzednich miesiącach kilka ciekawych produktów.
(I jeden średnio-ciekawy, ale o nim w kolejnym poście).
Tym razem mam kilka słów o witaminowym kremie do twarzy Green People.
Znacie mnie - witaminki i ja już jestem wciągnięta.
W zasadzie wszystko powiedziałam w filmie.
Tutaj dodam tylko, że w skład kremu wchodzą:

AQUA (SPRING WATER), BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER*^, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL*, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL*, GLYCERIN* (VEGETABLE DERIVED), SQUALANE (FROM OLIVE OIL), CETYL ALCOHOL (EMULSIFYING PLANT WAX), CETEARYL GLUCOSIDE (PLANT DERIVED EMULSIFIER), CETEARYL ALCOHOL (EMULSIFYING PLANT WAX), ELAEIS GUINEENSIS (PALM) OIL*^, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL*, GLYCERYL STEARATE (PLANT DERIVED EMULSIFIER), ALOE BARBADENSIS (ALOE VERA) LEAF JUICE POWDER*, PERILLA FRUTESCENS (PERILLA) SEED OIL*, OENOTHERA BIENNIS (EVENING PRIMROSE) SEED OIL*, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL*, BAICALIN (BAICAL SCULLCAP EXTRACT), ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT*, CAMELLIA SINENSIS (GREEN TEA) LEAF EXTRACT*, ALTHAEA OFFICINALIS (MARSHMALLOW) ROOT EXTRACT*, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL UNSAPONIFIABLES, PROPANEDIOL (FROM CORN STARCH), AROMA [PELARGONIUM GRAVEOLENS (ROSE GERANIUM) OIL*^, SANTALUM AUSTROCALEDONICUM (SANDALWOOD) WOOD OIL*], HYDROLYSED JOJOBA ESTERS (FROM JOJOBA OIL), FUCUS VESICULOSUS (SEAWEED) EXTRACT, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE (PLANT DERIVED EMULSIFIER), CITRIC ACID, BENZYL ALCOHOL, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, LIMONENE*, LINALOOL*, CITRAL*, CITRONELLOL*, GERANIOL*

Pamiętajcie o jednym - nie każdemu wszystko.
Wspominam, bo bodajże wczoraj ktoś mi pisał komentarz, że krem się całkowicie nie sprawdził.
Wczoraj i dziś poratował mi buzię wysypaną całkowicie kaszką po serum nawilżającym NUXE, które już trafiło na półkę produktów "do innego zastosowania" i za tą reakcję skóry pewnie skończy jako krem do stóp :)

Z kremu GP jestem bardzo zadowolona, choć przyznam, że z powodu wykończenia ponownie kupię krem Speick. Za to rozważam zakup szamponu, o którym pisałam jakiś czas temu TUTAJ.

Bucha!
P.

czwartek, 18 lipca 2013

PIERWSZE WRAŻENIE: Szampon i odżywka Green People

Howk!
Kolejny post ni-to-recenzja-ni-to-opinia :)
Jakiś miesiąc temu jechałam na weekend na mazury i potrzebny był mi szampon w mini-opakowaniu. Z wiaderka z próbkami wygrzebałam więc szampon i odżywkę intensywnie odbudowującą z Green People:


Nie mogę oczywiście ocenić długofalowego działania, bo umyłam włosy dwukrotnie, ale pierwsze wrażenie wypadło bardzo pozytywnie.
Miałam - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi - jakby nawilżoną skórę głowy?!
Dokładnie takie wrażenie zafundował mi szampon. Ładnie zmył produkty z włosów, nie poplątał ich, jednak użycie odżywki było konieczne - końcówki były wyraźnie suche.
Bardzo dopowiadał mi delikatny zapach i niewielka ilość piany - ja głęboko wierzę, że im więcej piany tym więcej naturalnych tłuszczów produkt zdziera z włosa.
Odżywka nadała włosom połysk i gładkość, ułatwiła rozczesywanie.
Muszę przyznać, że ta przyjemna skóra głowy zrobiła szał, bo po upływie kilku dni zdecydowałam się sprawdzić krem do twarzy tej samej marki.
Oczywiście produkty są atestowane i naturalne.
Zasadniczo - polecam spróbować :)
Pozdrawiam!
P.