Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 grudnia 2016

VLOGMAS dzień 14



Hej!
Niestety się posypało i straciłam głos kompletnie. Nie zmienia to faktu, że nie ma co jęczeć - praca się sama nie zrobi i vlogi się same nie nakręcą, więc oto jest kolejny odcinek :D
Do jutra!
P.


Produkt Dnia 14:




Lakier do paznokci Essie Sand Tropez

Niby taki "meh!" kolor, a jednak coś w sobie ma :) Taki beżowo-szaro-cielaczkowy :D 
Myślę, że est nieco specyficzny, bo na mnie wygląda bardzo neutralnie i tak hmmm... oficjalnie? Biurowo? 
a na koleżankach/kuzynkach wypada bardzo beżowo, albo bardzo szaro ;) 

Wszystko zależy od tego, jaki macie odcień skóry. Jak na razie u każdego wyglądał ładnie, choć zupełnie inaczej ;)

Ostatnio rzadko maluję paznokcie, ale kiedy już się zdarzy, to na jednej ręce zawsze ląduje ten właśnie lakier.

Nie mam najmniejszych problemów z trwałością, albo zmywaniem lakierów Essie. 

Przy tym konkretnym spokojnie wystarcza jedna warstwa, żeby zafundować sobie po prostu elegancki wygląd paznokci, ale ja lubię machnąć dwie cieniutkie, żeby dłużej się trzymało.

Wykończenie jest kremowe - żadnych drobinek, metalicznego połysku czy brokatu. 

Ot, taki lakier na każdą okazję, bo ani na spotkaniu biznesowym, ani na kanapie w dresie nie będzie odstawał od konwencji ;)

Dzięki za odwiedziny!
P.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Domowy manicure, ulubione lakiery do paznokci i duuużo gadania :)



Witajcie :D
Miał być szybki film. Poważnie. Starałam się :D
Wyszło nieco dłużej, ale i tak liczę, że się Wam spodoba ;)
Zanim zaczniemy - makijaż z tego filmu nagrałam już dla Was jakiś czas temu - tutorial znajdziecie TUTAJ.

Produkty, które pokazuję w filmie to:
- serum do skórek i paznokci Fresh&Natural
- cążki metalowe - polecam takie droższe, starczają na długo i nie tępią się
- drewniany patyczek do odsuwania skórek
- zmywacz do paznokci Isana Mandelduft
- papierowy pilniczek do paznokci - miałam kiedyś kryształowy, ale niestety on już nie żyje ;) Próbowałam szklanych - to jednak nie to samo. Stanęło więc na papierowych, bo metalowe sieją grozę ;)
- odżywka do paznokci Lovley Nail Care Nail Hardener for weak nails
- lakier Paese 300
- lakier Rimmel 60 seconds 500 Caramel Cupcake
- lakier Essie Mint Candy Apple
- lakier Kiko 389
- lakier p2 Sand Style 060 Strict
- lakier p2 Color Victim 970 Keep in touch
- lakier Rimmel 60 seconds 953 Pillow Talk
- brokatowy top coat Catrice Nail Laquer 45 Kitch Me if You Can (różowe złoto) i 40 i'm Dynamite (stalowe srebro)
- brokatowy różowy top coat p2 Lost in glitter 060 be divine!
brokatowy różowy top coat p2 Lost in glitter 040 be cool!

Przepraszam jeszcze raz wszystkie te z Was, które się znają na paznokciach i film ten stanowi dla Was obrazę :)
Liczę na wyrozumiałość i mam nadzieję, że komuś się ten materiał spodobał, albo, że chociaż miło spędziliście ze mną czas :)
Pozdrawiam!
P.

niedziela, 30 listopada 2014

Pytanie Dnia: Jak sobie radzisz z brokatowym lakierem do paznokci?


Hej!
Dzisiaj post dla tych, co lubią brokat na paznokciach, ale nie mają mocy na siedzenie z rękami zawiniętymi w folię aluminiową ;)
Pytacie, jak sobie radzę ze zmywaniem brokatowych lakierów i proszę - oto mój sposób :)
Miłego wieczoru!
P.

piątek, 10 października 2014

Oriflame - trochę tego, trochę tamtego i obłędny lakier do paznokci!

Witajcie :)
Jakieś dwa miesiące temu napomknęłam, że sięgnęłam po kilka "normalnych" kosmetyków. 
Tak, z ciekawości, a także dlatego, że czasem pytacie o coś z drogerii albo z katalogów.
Podjęłam współpracę z Anią z Orioffice i takim sposobem zamieszkało w mojej łazience kilka produktów. 
Używam ich już zdecydowanie dłużej niż potrzeba do wyrobienia sobie opinii, więc dzisiaj będzie recenzja :) Duuuża ;)
Zacznę od produktów, których raczej nie obdarzyłam zaufaniem i wiarą w cudowne działanie:


Hot Oil z serii Nature Secrets bardzo mi przypominał olejki na ciepło Glisskur, które kiedyś namiętnie przywlekałam do domu z Rossmana ;)
Na moich zdrowych, dość często olejowanych włosach nie liczyłam na spektakularne efekty, więc wrzuciłam opakowania do szuflady.
I tak by pewnie leżały do dzisiaj, gdyby nie nieszczęsna wizyta u fryzjera, o której opowiadałam TUTAJ. Włosy mam teraz strasznie przesuszone i łamliwe. Olejki sprawdzają się dobrze - "przykrywają" efekt matowych po farbowaniu włosów. Wrzucam olejek na chwilę do gorącej wody, a następnie nakładam na wilgotne włosy. Później normalnie zmywam szamponem. Naturalnie nie naprawiają szkód, bo to niemożliwe, ale jeśli mam zamiar nosić włosy rozpuszczone - przyjemnie je dzień wcześniej takim mini zabiegiem w domu "ugłaskać".

Kilka produktów nie bardzo mi podeszło ze względu na zapach i kolor:


Mgiełka do ciała Nature Secrets z mięta i maliną niestety pachnie zbyt "chemicznie", ale zdaje się, że tylko mi ten zapach nie odpowiada, bo koleżanki przyjęły go bardzo entuzjastycznie. Jeśli chodzi o właściwości chłodzące - podobnie jak każda mgiełka świetnie się sprawdza w gorące dni, albo takie odświeżenie w ciągu dnia, którego zapach szybko zniknie i nie będzie się gryzł z perfumami.
A propos perfum - perfumy w kremie o zapachu Enigma mimo słodkiego, różowego opakowania to totalnie nie moja bajka - zapach poleciłabym dojrzałej kobiecie, jest dość ciężki, kwiatowy.
Nie powalił mnie też lakier do paznokci Spring  Tenderness - kolor lekko rozbielonej brzoskwini będzie ładnie wyglądał na bladych dłoniach, u mnie niestety ginął przy opaleniźnie. Myślę, że dam mu jeszcze szansę zimą, bo mimo, że jasny dawał radę przy dwóch warstwach i nie odpryskiwał.

Za to cztery kosmetyki zrobiły szał totalny :)


Krem do rąk Brazil Nuts pachnie obłędnie, ma ultralekką konsystencję, taką półpłynną niemal i bardzo szybko się wchłania. Noszę go w torebce ze względu na małe opakowanie. Najchętniej stosuję w pracy - przy częstym myciu rąk i pracy przy komputerze dobrze się sprawdza, bo nie brudzi i nie tłuści. Jest jeszcze z tej samej serii świetne mydełko, ale za nic w świecie nie mogę znaleźć po nim opakowania - zdaje się, że jest z tych wstydliwych i nie chciało wystąpić na zdjęciu ;)
Mydło już zużyte, bo było po prostu świetne. Nie wysuszało jakoś potwornie dłoni, pachniało ładnie, myłam nim też ściereczki do twarzy i gąbki do zmywania maseczek. Naprawdę polecam.
Perfumy w kremie Midnight Pearl w odróżnieniu od Enigmy skradły moje serce. Zapach głęboki, intrygujący. Pachną perfumami :), a nie kwiatami czy owocami. Sam koncept jest świetny, bo opakowanie jest małe i lekkie - pasuje nawet do miniaturowej torebki. Poza tym nie trzeba się obawiać, że perfumy rozleją się w torebce lub kieszeni. Nosiłam je ze sobą w najgorsze upały tego lata i nie narobiły mi bałaganu, nie roztapiały się. Ich największą (dla mnie) zaletą jest "dziwny" sposób utrzymywania się na skórze: po aplikacji trzyma się kilka godzin, ale nie czuć go intensywnie na skórze. Dla mnie bomba, bo mam astmę :) Co ciekawe - czują go wszyscy wokół, kiedy się poruszamy. Mój absolutny faworyt całego zestawu. Myślę nad zakupem wody w regularnym rozmiarze.
No i wisienka na czubku - lakier do paznokci Sensual Velvet - OMG! Dwie warstwy dają mocny, długotrwały kolor, który widzieliście w TYM filmie. Super się trzyma, ślicznie połyskuje, jest trochę bardziej fioletowy, niż granatowy, jak by wskazywała butelka, ale tak czy siak - to będzie król tej jesieni na moich paznokciach :)
Koniec końców - uczuleń i płaczu nie było, a kilka fajnych drobiazgów mogę Wam polecić.
Jeśli nie macie pod ręką kogoś, kto rozprowadza kosmetyki w waszej okolicy, TUTAJ znajdziecie informacje, jak sami możecie zostać konsultantką Oriflame. TUTAJ z kolei możecie sobie obczaić katalog online :)
Macie jakieś typy, których koniecznie powinnam spróbować?
Pozdrawiam!
P.

niedziela, 16 lutego 2014

Nowości w kosmetyczce: luty 2014!


Siemanko!
Witam w moim nowym domu i z góry proszę o tolerancję, bo jeszcze długa droga przed nami zanim się uda dostosować warunki nagrywania :)
Mam dla Was dzisiaj kilka nowości - może nie nowości rynkowych, ale nowości w mojej kosmetyczce.
Wszystko pochodzi z drogerii ezebra.pl:
- lakier Essie Twin Sweater Set (12zł!)
- rzęsy Ardell Demie Wispies (12zł!)
- róż Rimmel Match Perfection 003
- błyszczyk Calvin Klein Boy Pencil 
- pomadka matowa Manhattan Soft Matt Lip Cream 54L 
- liner w pisaku L'Oreal Super Liner Perfect Slim
- tusz L'Oreal Vollume Milion Lashes Brown Eyes 

Jak Wam się podoba taka forma filmu??
Pozdrawiam!
P.

wtorek, 11 października 2011

Pielęgnacja paznokci / manicure :)


Kilka słów o tym, jak dbam o dłonie i paznokcie. Nie dodałam jeszcze, że zmywam zawsze w rękawiczkach, a base coat stosuję, żeby paznokcie mi się nie odbarwiały. Może ktoś się czegoś nauczy ;)
Nagrywałam to późno w nocy, dlatego mam dziwne zapętlenia słowne i załącza mi się szyk przestawny :)
Testuję nowy program do obróbki filmów, więc to wideo też wygląda trochę inaczej niż zwykle.
Lakiery:
base coat - Wet&Wild
różowy - INGLOT - 166

aha... to dziadostwo, co mi zabarwiło palce to piękny koralowy lakier Rimmel "Coral Romance"


Pozdrawiam!
P.