czwartek, 3 stycznia 2013

Mój krem do rąk na zimne dni.


Witajcie!
To już nawet nie jest krem na zimę rozumianą jako zasypane śniegiem ulice. 
To jest raczej krem na paskudnie zimne dni, ale też na te, które są mokre od mżawki i kłują w oczy wiatrem. 
Mi w takie dni pękają dłonie, skóra jest spierzchnięta, czasem nawet szczypie. Jeśli się czegoś nie lubi - trzeba to zmienić, albo się z tym pogodzić :) 
Ja nie mogłam się pogodzić, więc wpadłam na to, co możecie zobaczyć w filmie :)
Niech i Wam się przyda!
Pozdrawiam!
P.

4 komentarze:

  1. mi pomaga krem z garniera ten co uznawany jest za najmniej treściwy ;D hehe zawsze miałam ładne i gładkie dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny przepis :) Mam strasznie suche dłonie a zimą to jest masakra, musiałabym sobie coś takiego ukręcić, tylko muszę się w lanolinę zaopatrzyć. Co z zapachem (a w sumie to jak dla mnie smrodem) lanoliny?Czuć ją w takim kremie?Wiem, że np po dodaniu wosku pszczelego już jej nie czuć. Jak jest w tym przypadku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim nie czuć, bardziej daje olejem kokosowym :)

      Usuń
  3. Jak mówisz że na paskudne zimy, to chyba muszę zrobić

    OdpowiedzUsuń