Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem nawilżający. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem nawilżający. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2016

Jakie kremy do twarzy dla kogo?

Hej :)
Pojawił się film z moim trzecim krokiem w pielęgnacji, czyli nagranie o nawilżaniu:



Obiecałam, że zrobię dla Was taką listę - komu polecam, które kremy do twarzy :)
Miejcie na uwadze, że to są tylko polecenia :) Nic nikomu nie narzucam, ani nie obiecuję cudów.
To są zwyczajnie fajne kremy, godne uwagi i takie, które zazwyczaj sugeruję Wam w mailach czy wiadomościach prywatnych i najczęściej jesteście zadowoleni :)
Starałam się nie wybierać kosmetyków, które sięgają cenami szczytów górskich ;)

Dla cery trądzikowej i/lub tłustej:
- Orientana maska-krem do twarzy z Aloesu
- Speick Thermal Senstitive krem do twarzy an dzień z wodą termalną
- Nikel krem do cery trądzikowej z zieloną herbatą
- Bjobj organiczny multikrem do twarzy i ciała
- Orientana krem do twarzy morwa i lukrecja
- Saisona upiększająca BB emulsja

Dla cery mieszanej i/lub normalnej:
- Bjobj organiczny multikrem do twarzy i ciała
- Madara krem głęboko nawilżający do skóry suche i bardzo suchej
- Mythos sio fluid nawilżający (nazwali go produktem dla cery tłuste, ale ja go polecam do normalnej i mieszanej)
- Nikel krem łagodzący podrażnienia z pietruszką
- Biolaven krem do twarzy na dzień
- Resibo krem ultranawilżający

Dla cery dojrzałej i/lub suchej:
- Nuxe Reve De Miel, krem na dzień
- Odylique Odżywczy krem do twarzy z Awokado
- Orientana krem do twarzy Żeńszeń Insyjski 
- Alva sanddorn nawilżający krem na dzień
- Make Me Bio krem Garden Roses
- Nikel krem na przebarwienia ze stokrotką

Jeśli maci jakieś naprawdę sprawdzone, dobre produkty do polecenia - piszcie w komentarzach :) Podzielmy się między sobą, może uda się znaleźć jakieś perełki :)
Ja postarałam się ograniczyć, żeby nie wypisywać Wam tu metrowej listy ;)
Mam nadzieję, że post okaże się pomocny!
Cudownego dnia!
P.

czwartek, 19 marca 2015

Nocny Detox prosto z apteki ;)

Hej :)
Nie mam czasu w tym tygodniu nagrać filmu, ale bardzo chciałam Wam coś pokazać.
Od kilku tygodniu używam na noc - zamiennie z serum Superseed Madary i moim kremem do twarzy - cudeńka zamkniętego w fioletowej butli:


Produkt nazywa się Nuxellence DETOX i ma być rewolucyjnym kosmetykiem przeciwzmarszczkowym, który działając w nocy ma nam zapewnić detoksykację komórek i promienny wygląd o poranku.
Założenia powiedziałabym szumne, ale lubię bardzo ich kosmetyki, więc postanowiłam spróbować ;)

Produkt sam w sobie jest mega-przyjemny w stosowaniu. Ja bym go zaliczyła, tak jak olejek Huile Prodigieuse, do kategorii "psycho-kosmetyków" :)
Konsystencja jest leciutka, jak na krem na noc - coś pomiędzy kremem, a serum, ale nic żelowego :D
Rozprowadza się łatwo i przyjemnie, wchłania w kilkanaście sekund, więc jeśli nie lubicie bogatych i ciężkich kremów to może być coś dla Was.
Zapach jest taki... hmmm.... nuxe'owy :) Charakterystyczny dla ich kosmetyków, moim zdaniem on pachnie luksusowo i relaksująco. Smarujesz buzię przed snem, zamykasz oczy i odpływasz na chwilkę...

Jeśli chodzi o działanie to na temat detoksykacji się nie wypowiadam, ale mam kilka innych obserwacji ;)
Rano cera jest bardzo gładka, przyjemnie nawilżona, ale nie obciążona. Nie ma na twarzy żadnej warstwy, a wiem, że wielu z Was to przeszkadza np. przy stosowaniu oleju lub masła na noc.
Z odnową też niewiele pomogę, bo cerę mam w całkiem dobrym stanie, za to mogę się pochwalić, że Detox lekko obkurczył mi pory, przez co makijaż lepiej się aplikuje. Buzia gładka i zadowolona :)
Krem mnie nie zapchał, ani nie uczulił.
Ma jeszcze dwa duże plusy za opakowanie - nakłada się higienicznie, bo mamy pompkę. Dodatkowo nie trzeba naciskać jej do końca - wystarczy trochę produktu wydobyć, bo z racji lekkiej konsystencji niewielką ilość można rozprowadzić na twarzy bez kłopotu.
No i coś, co mnie rozwaliło totalnie ;) - nie ma zakrętki tylko pompka chowa się w opakowaniu :)
Mała rzecz, a cieszy. Zwłaszcza tych, co wszystko gubią ;)



Choć przyznam, że mnie trochę irytuje, że nie widać ile kosmetyku zostało, a samo opakowanie jest dość ciężkie, więc koniec będzie zagadką ;).

Podsumowując - jeśli szukacie wygładzającego, lekkiego kremu na noc dla siebie (30+), albo dla mamy czy innej wyjątkowej kobiety to bardzo polecam. Nie obiecuję, że Wam oczyści komórki z toksyn, ale przyjemność i fajny efekt macie jak w banku ;)
Udanego wieczoru!
P.

sobota, 19 października 2013

Dr. Nona - Krem Dynamicznie Nawilżający :)




Hej Moi Drodzy!
Długo mi zeszło testowanie produktów nawilżających maści wszelakiej.
Sera, kremy, maseczki, masła kosmetyczne, oleje - wszystko się przewinęło przez moją szafkę. Znalazłam przez ostatnie miesiące kilka gotowych produktów godnych polecenia i dzisiaj właśnie opowiem o jednym z nich :)

Mowa o kremie dynamicznie nawilżającym Dr. Nona.
W filmie opowiedziałam zasadniczo o wszystkim - obejrzyjcie koniecznie do końca, bo tłumaczę dlaczego krem nie nadaje się do stosowania przy cerze naczynkowej. Poza tym (i ceną) chyba nie ma wad ;)

O maseczce Dr. Nona, o której wspominam w filmie poczytacie TUTAJ.

Poza walorami pielęgnacyjnymi kosmetyki Dr. Nona mają też dodatkowe zadania - mają wpływać łagodząco na bóle, odprężać. Nie chcę niczego obrać z wartości przez skracanie i parafrazowanie, więc odsyłam Was do artykułu o terapii SuDżok, z którego dowiecie się więcej na ten temat.