piątek, 14 października 2016

S.O.S. dla podrażnionej cery



Hej :)
Odcinek ze specjalną dedykacją dla wrażliwców ;) Trochę Wam dzisiaj opowiadam o moich niezawodnych sposobach na traktowanie skóry, która "strzeliła focha" ;) i się pokryła wysypką, zaczerwieniła, jest gorąca, łuszczy się... (tu wpiszcie jakiś symptom alergii albo podrażnienia - ja już chyba przez tyle lat miałam je wszystkie ;)

Czekam na komentarze odnośnie filmów o surowcach! Mam nadzieję, że uda nam się coś ciekawego razem wymyślić :D

Buziaki!
P.

6 komentarzy:

  1. Anonimowy12:03

    Witam. Co do pytan o surowce naturalne nie wiem czy moge pisac tutaj? Prosze o odp bo nie wiem jak dla Ciebie jest wygodniej a tez nigdy jeszcze do Ciebie nie pisalam :-) za to kilka lat temu kiedy zaczynalam naturalna przygode mnostwo rad udzielilas mi przez telefon pracujac jeszcze w sklepie Naturalne- Piekno za co serdecznie dziekuje:-) Czekam na odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz, gdzie Ci wygodnie ;) Ja widzę wszystkie komentarze :D Cieszę się, że Ci się przydały moje rady ;)

      Usuń
  2. Anonimowy14:05

    Tak rady cudowne ale.... :-D niestety troszke sie chyba zagubilam w tej naturalnej pielegnacji poniewaz... Jedyne z czym nie potrafie sobie poradzic to male grudki na czole i brodzie.Nie sa one ani czarne ani nie maja ropnych koncowek. Od lat dzieki uzywaniu olejow ( na zmiane olej sezamowy, z pestek malin, z arbuza i jojoba)mieszajac z zelem hialuronowym doprowadzilam cere prawie do idealu z cery tradzikowej. Nie uzywam zadnych kremow, tylko te sera olejowe na wilgotna twarz przetarta swoich domowym tonikiem. wiem moze to za malo nawilzajace ale boje sie kremow z racji na te grudki, poniewaz boje sie ze krem zapcha mi cere mocniej. Twarz oczyszczam bardzo dokladnie trzy etapowo. Krem BB zmywam najpierw Olejem jojoba, nastepnie myje twarz delikatnym zelem do twarzy a nastepnie mydlem aleppo. W zasadzie nie uzywam nic co moglo by zapychac moja cere. I podkresle jeszcze ze kremu BB nie uzywam codziennie i nawet jak mam bardzo dluga przerwe od niego to te grudki nie znikaja wiec mysle ze BB tez mnie nie zapycha wiec co z tym robic??? Nie potrafie ich wypedzic nawet maseczkami z glinka weglem, uzywam regularnie peelingow enzymatycznych, mechanicznych rowniez i nie wiem dlaczego te grudki nie znikaja. Jeszcze na marginesie dodam ze nawet nie wiem jak to nazwac. Czy to sa zaskorniki czy zatkane pory...??? moze powinnam zmienic moje oleje na inne? POMOCY!! :-D a tak poza tym to uwielbiam Twoje wszystkie filmy;-) Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy17:04

    Ty polecasz tyle roznych produktow oczyszczajacych i z pewnoscia tak jak mowisz wszystkie te produkty sa dobre tylko co wybrac? Tak jak napisalam. Troszke sie pogubilam i nie mam pojecia co nowego nabyc zeby sobie pomoc.Prosze Cie o konkretna rade bo ja sama naprawde juz nie wiem. Mysle, ze jedyna skuteczna rade moge dostac tylko od Ciebie bo tylko Twoją wiedze w tych tematach szanuje najbardziej. Z gory dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy21:33

    Podbijam prośbę poprzedniczki - mam podobny problem z moją cerą, również nie mogę pozbyć się tych podskórnych grudek. Dodatkowo, przez moją wieloletnią walkę z trądzikiem (jeszcze z czasów, kiedy mój dermatolog uważał, że skórę tłustą należy wysuszać...), moja skóra zrobiła się bardzo wrażliwa i najlepszą opcją dla niej są lekkie kremy lub oleje. Niewielki trądzik pojawia mi się jedynie przed okresem, jednak te podskórne grudki są przez cały cykl i nie mogę nad nimi zapanować... Byłabym wdzięczna za radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuje Twojego bloga już jakiś czas, zwłaszcza wpisy które dotyczą cery. Twoje filmy są świetne, nie tylko inspirują ale także motywują do dbania o siebie. A co do produktów na trądzik - każdy musi odkryć swój własny ;)

    OdpowiedzUsuń