niedziela, 23 października 2016

5 domowych maseczek... PROSTO Z KUCHNI!





Hej :)
Pytałam (już jakiś czas temu) czy macie ochotę na kilka przepisów na domowe maseczki do twarzy z wykorzystaniem składników spożywczych, które najpewniej znajdziecie w swojej kuchni. Były same głosy za, więc taki odcinek mam dla Was dzisiaj.
Poszperałam w moich starych przepisach i przygotowałam dla Was ulubione maseczki sprzed... kilku dobrych lat ;)
Starałam się zawsze robić tylko tyle, ile zużyje się na raz lub ostatecznie żeby zużyć je w ciągu 2 dni. (Nadmiar maseczki trzeba trzymać w lodówce). Wszystkie są bardzo proste i zawierają niewiele składników. Najczęściej mówię na nie Maseczki Lodówkowe ;)
Wiem, że teraz sezon na dynię, więc wszędzie bije po oczach tymi maseczkami z dyni i miodu, ale ja chciałam przygotować odcinek, z którego można skorzystać przez cały rok :)
Każda z tych maseczek może być stosowana przez osoby o dowolnym typie cery - patrzymy na to, czego nasza skóra akurat potrzebuje ;)

Maseczka jabłkowa:
- jabłko 1/3
- ocet jabłkowy 1 łyżeczka - pod żadnym pozorem nie można go zastąpić zwykłym octem. To są kompletnie inne produkty i zamiast wygładzenia i pomocy dla cery tłustej czy zanieczyszczonej zrobicie sobie masakrę podrażniającą twarz ;)
- olej kokosowy 1 łyżeczka - możecie zastąpić oliwą albo innym olejem pielęgnacyjnym. Zwykły olej do smażenia odpada ;)
- mąka ziemniaczana - według uznania. Używam jej tylko do zagęszczenia maseczki. Można użyć również agaru albo mąki kukurydzianej. Zwykła mąka się nie nadaje.

Maseczkę nakładamy na twarz na około 5 minut - oczywiście omijamy okolicę oczu. Zmywamy letnią wodą, pryskamy twarz tonikiem i nakładamy krem nawilżający. Maseczka ma działanie wygładzające, lekko złuszczające i rozjaśniające.

Maseczka kakaowa:
- kakao 1 łyżeczka - zwykłe, gorzkie kakao. Żadnych napojów kakaowych, gorących czekolad i tym podobnych. Po prostu zwykłe kakao :)
- mąka owsiana 1 łyżeczka - mogą być płatki owsiane, całe albo zmielone.
- mleko sojowe 2-3 łyżki - zależnie od upodobań i przekonań możecie je zastąpić zwykłym mlekiem, śmietanką, jogurtem naturalnym albo którymś innym napojem roślinnym.

Maseczkę nakładamy na twarz mniej więcej na 15 minut, zmywamy letnią wodą. Krem nakładamy tylko jeśli to konieczne. Maseczka wygładza, mocno nawilża, działa antyrodnikowo i łagodząco, zmiękcza, poprawia elastyczność i koloryt cery.

Maseczka ryżowa:
- mąka ryżowa 1 łyżeczka - absolutnie nie może to być ryż mielony, nawet w młynku do kawy. Ewentualnie zastąpcie to mąką orkiszową, ale to ta mąka z ryżu jest tutaj składnikiem kluczowym :)
- mleko kokosowe 1 łyżeczka - nie woda kokosowa, nie olej kokosowy, ale właśnie mleko. Znajdziecie nawet w marketach. Warto włożyć je na kilka godzin do lodówki, żeby zgęstniało - łatwiej się wtedy rozprowadza maseczkę na buzi. Ostatecznie można zastąpić je jogurtem naturalnym.
- sok z połówki cytryny - ostatecznie może być pół łyżeczki octu jabłkowego albo sok z limonki.

Maseczkę nakładamy na twarz na 5 minut (chociaż nie powiem, jeśli macie 20 minut czasu to warto dłużej potrzymać ;) ), zmywamy letnią wodą. Jeśli jest taka konieczność, aplikujemy krem nawilżający. Maseczka delikatnie rozjaśnia, nawilża, napina, zmiękcza, wygładza. To mój absolutny faworyt - jeśli chcecie spróbować tylko jednej - niech to będzie właśnie ta :D

Maseczka pomidorowa:
- pomidor 1/3
- miód naturalny 1 łyżeczka - obojętnie jaki, byle nie sztuczny ;)
- kurkuma szczypta - można sypnąć szczodrze ;), albo całkiem odpuścić, ale to jest naprawdę fajny dodatek.
- mąka ziemniaczana - jak wyżej, do zagęszczenia.

Maseczkę nakładamy na twarz na 5 minut, zmywamy letnią wodą, pryskamy tonikiem, aplikujemy krem czy ulubiony olej. Maseczka ma łagodzić, ultra-delikatnie złuszczać, nawilżać, pobudzać regenerację, rewitalizować.

Maseczka z awokado:
- awokado 1/3
- ogórek 1 gruby plaster
- jogurt naturalny 1 łyżeczka

Maseczkę trzymamy na buzi tak do 20 min. Zmywamy letnią wodą, aplikujemy krem tylko jeśli to konieczne. Maseczka silnie nawilża, pomaga pozbyć się suchych skórek i przesuszenia, uelastycznia cerę.

A jakie są Wasze ulubione, domowe maseczki?
Buziaki!
P.

15 komentarzy:

  1. ja często robię mieszankę miodu z sokiem z cytryny i odrobiną mąki, a czasem dodaję też mleko:D uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. maseczkę kakaową bardzo lubię, ale najczęściej nakładam miód lawendowy albo nawłociowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy22:48

    Czy kurkuma nie barwi skóry na żółto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli za długo potrzymasz, to może zabarwić.

      Usuń
  4. Anonimowy12:31

    Czy zamiast octu jabłkowego może być ocet z białego wina?

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy można zamienić kakao na karob? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, karobu używałam wyłącznie spożywczo do tej pory.

      Usuń
  6. Anonimowy15:25

    A czym można zastąpić pomidora w maseczce z kurkumą? chciałabym sobie ja teraz zrobić ale akurat nie mam pomidora..:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy13:54

    Głównym składnikiem octów , zarówno spirytusowego jak i jabłkowego jest kwas octowy a więc ta sama substancja. Oczywiście w jabłkowym occie mamy jeszcze inne składniki i podejrzewam, że o nie chodziło, gdy pisałaś żeby nie używać spirytusowego. Jeśli nie o to to wyjaśnij proszę. Z góry dzieki. Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy10:27

    Właśnie zrobiłam sobie maseczkę kakaową i powiem jedno - cudo! Tylko mam pytanie czy ona powinna wyschnąć na twarzy? W sensie czy tak jak w przypadku maseczek z glinkami nie wolno dopuścić do ich wyschnięcia na twarzy czy nie ma to znaczenia? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy18:37

    A ja jako maseczkę stosuję obierki z awokado. Przy obieraniu obierakiem obierki są całkiem grube, miąższu tam trochę jest, więc co się ma marnować, może coś pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak kuchnia to skarbnica naturalnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy00:26

    Przepisy na maseczki są super. Niedawno odkryłam Twój kanał na YT i blog i muszę przyznać, że lepszego bloga poświęconego urodzie nie widziałam. Maseczki są genialne, bardzo dobrze że nie musimy trudzić się z drogimi maseczkami w drogeriach tylko ktoś taki jak ty przedstawia nam domowe odpowiedniki. Świetne��

    OdpowiedzUsuń