wtorek, 9 lutego 2016

3 domowe kosmetyki do ciała: balsam, olejek pod prysznic i scrub!





Dzień dobry :D

Mam dla Was przepisy na 3 domowe kosmetyki :D Tym razem rozpieszczamy ciało :D

Masło/balsam do ciała:

- 30 g masła kakaowego, jeśli chcecie zamienić masło kakaowe na inne jak najbardziej zróbcie tak! Przypominam tylko, że bardziej miękkie masło spowoduje, że konsystencja balsamu będzie rzadsza.
- 7 g emulgatora z oliwy - nagram Wam film o emulgatorach jakoś niebawem i wyjaśnię co i jak :)
- 10 ml oleju z czarnej porzeczki, albo z pestek winogron, słodkich migdałów, kokosowego... użyjcie tego, co macie w swoich zasobach :D
- 5 ml oleju makadamia - może być inny olej, ale taki, który nie jest wrażliwy na temperaturę - lniany, z truskawek czy malin odpadają.
- 5 kropli olejku eterycznego - jeśli lubicie kosmetyki zapachowe, jeśli nie możecie sobie odpuścić olejki eteryczne.
-  70 ml wody demineralizowanej - absolutnie nie może być kranówka!
- 12 ml sorbitolu - żel hialuronowy też da świetny rezultat!

UWAGA: Ja mojego balsamu nie konserwuję, bo nie mam takiej potrzeby.
Jeśli bardzo chcecie - możecie dodać 2 ml konserwantu.
Sposobu użycia chyba nie muszę tłumaczyć ;) Balsam szybko się wchłania i nie plami ubrań :)
Ta receptura jest dobra przez około 2 miesiące od przygotowania.
Można ją przechowywać w temperaturze pokojowej.


Olejek pod prysznic lub do kąpieli:

- 85 ml oleju z pestek winogron - możecie go zastąpić nawet oliwą z oliwek. Genialnie sprawdza się też olej kokosowy frakcjonowany, albo awokado :)
- 10 ml oleju z czarnej porzeczki - może być jakiś olej o właściwościach antyoksydacyjnych, lub łagodzących.
- 5 ml oleju jojoba - ja lubię dać dodatek gęstego, mocno odżywczego olejku, żeby troszkę wzbogacić konsystencję.
- 3 g ekstraktu z zielonej herbaty w proszku - tu zależnie od upodobań i potrzeb wybierzcie ekstrakt dla siebie. Robiłam ten olejek już z ekstraktem z pszenicy, pestek winogron, ogórka, nawet z guarany :)
- 8 kropli olejku eterycznego - jak kto woli :)

UWAGA: to nie jest olejek pod prysznic, który udaje "olejki" pod prysznic z drogerii!
Nie ma w nim emulgatora ani detergentu, bo on nie ma myć tylko odżywiać.
Po umyciu mydłem, czy żelem wcieramy niewielką ilość olejku w całe ciało i zostawiamy na minutkę. Ja w tym czasie myję włosy ;) Następnie spłukujemy nadmiar ciepłą wodą, a ciało oklepujemy ręcznikiem.
To jest kosmetyk ZAMIAST balsamu do ciała.
Jeśli macie szczęście... tzn. wannę ;) możecie wlać łyżkę lub dwie tego olejku do gorącej wody i urządzić sobie taką nawilżającą kąpiel. Szczególnie sprawdzi się przy odwodnionej i podrażnionej skórze.
Ten olejek należy wstrząsać codziennie, bo ekstrakt opada na dno. Jeśli Wam opadnie i zostanie na dnie - nic strasznego! Jego właściwości nadal przechodzą do olejku.
Olejek jest do zużycia w ciągu 3 miesięcy od przygotowania. Ja go nie konserwuję i nie mogę polecić żadnego konserwantu do olejów, bo dotychczas nie znalazłam takiego, któremu bym zaufała. Jeśli się bardzo obawiacie - możecie dodać 2 ml witaminy E w formie oleju ;)

Scrub do ciała:

- 160 g soli z Morza Martwego - nie może być zwykła sól kuchenna, bo wysuszy skórę. Jeśli nie macie takiej soli - zastąpcie ją cukrem :D
- 40 g maku - tu otwierają się przestrzenie dla kreatywności: wiórki kokosowe, kawa, kruszone, suszone zioła, herbata granulowana :D A Ty co wymyśliłaś? Podziel się w komentarzu :D
- 150 ml oleju z pestek winogron - mi tu troszkę szkoda olejów funkcyjnych, bo produkt za krótko jest na skórze, żeby miały szansę zadziałać. Dlatego sięgam po oleje bazowe :) Jeśli macie olej rafinowany i nie wiecie, jak go wykorzystać to tutaj się dobrze sprawdzi :D
- 8 kropli olejku eterycznego - jak Stryjenka uważa :D

UWAGA: Zależnie od tego, co wybierzecie jako składniki ścierne - termin ważności może być różny. Jeśli nachlapiecie wodą do słoiczka - jest duża szansa, że coś Wam wyrośnie, więc polecam zużyć ten peeling w ciągu 1-2 tygodni od przygotowania :)
Ja używam go do peelingu całego ciała - do twarzy i szyi jest zbyt abrazyjny moim zdaniem.
Nie ma za bardzo sensu tego konserwować, bo z wiórkami, z kawą, z makiem - trzebaby wszystko oddzielnie zbadać ;)

Jak Wam się podobają przepisy?
Co zamierzacie zrobić w domu?
Buziaki!
P.

11 komentarzy:

  1. super :)))nie mogę się doczekać aż coś skręcę z tych przepisów :) buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  2. hohoho! Na pewno zrobię scrub - jeśli nie cały słoiczek, to na pewno porcję na jedno użycie na świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam w zamiarze zrobić podróbkę peelingu Purite, bo wydawać za każdym razem prawie 50 zł za składniki, które w zasadzie mam w domu...głupio mi się zrobiło. Zachęciłaś tylko do działania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twoje przepisy, pochłaniam je w każdej ilości tym bardziej, że przy moich problemach tarczycowych takie kosmetyki to coś fantastycznego!
    Oh i ach! Ja już lecę zrobić scrub(na myśl mi wszakże przyszły nasiona chia...czy to ma sens?) i oliwkę pod prysznic, bo co do masła (choć lubię masła do ciala) to mam opory z tym ostatnim składnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sorbitol zastępuję glukozą, albo miodem 😊niewielka ilość nawilża bosssko 😊💖

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi bardzo podoba się peeling z makiem świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobiłam balsam!!!! Hura!!! Zdradź mi dziewczyno, czy udało ci się rozpuścić kiedyś olivem 1000 w kąpieli wodnej???!!! Ja po pół godzinie się poddałam i dokończyłam w mikrofali. Balsam super. Ale wiadomo, zobaczymy czy mi służy. Może trzeba będzie coś pozmieniać. Dziekuję ci bardzo, dzięki tobie odważyłam się na to. )))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zrobilam dzis scrub :) tylko z kawa :) bede probowac i jestem dobrej mysli :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie domowe sposoby kosmetyków, dzięki za ten wpis, może jeszcze dzisiaj uda mi się przygotować balsam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej. Czy jest jakis sposob aby balsam sie szybciej wchlanial? Moj wchlania sie mega dlugo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmniejsz ilość tłuszczu - im więcej wody, tym szybciej będzie się wchłaniał.

      Usuń