czwartek, 23 sierpnia 2012

Pomalujmy się bez pędzli :)


Witajcie!
Szczególnie serdecznie witam wszystkie marudy i miałczki nieustannie narzekające na brak odpowiedniej ilości pędzli do makijażu. Ja zawsze podkreśam - fajnie jest mieć pędzelki, dają ładne wykończenie i przyjemnie się nakłada makijaż, ale da się umalować i bez tego :)
Przed nagrywaniem tego filmu miałam fatalny dzień i czegoś wesołego było mi trzeba, więc sięgnęłam po żywsze kolory - ileż można tak tylko ten beż i brąz... i znowu beż. Uhhhh. 
Wiem, że fiolet i zieleń to kolory nie dla każdego, więc spokojnie możecie odtworzyć ten makijaż w dowolnej tonacji. Chodziło mi bardziej o technikę.
Zasadniczo przedstawiam Wam dziś jak się można pomazać paluchami :D
Jeszcze tylko dodam, że makijaż wykonywany palcami powoduje dużo większe zużycie kosmetyków - palce "wchłaniają" część produktu, więc się zużywa więcej podkładu, więcej cieni itp. 

Co mi wpadło w ręce:
- podkład BOURJOIS Healthy Mix w kolorze 54

korektor w kremie INGLOT 66
puder perłowy z NATURALNEGO PIĘKN
- cień cielisty, matowy 353 INGLOT
- cienie kolorowe pochodzą z mojej palety, którą nie wiem skąd można wytrzasnąć :D
- liliowy pigment ALVA w kolorze Li-La Lilac
- kredka z ESSENCE zielona Have A Green 12
- pigment zielony ALVA Guess What? Green! 
- matowy, szary cień INGLOT 358
- tusz do rzęs ASTOR Volume Diva 
- pomadka w kolorze Pink Pop 29 LA FEMME
- rozświetlacz COLLECTION2000 - TUTAJ macie film z szybkim trikiem, w którym pokazuję jak zamienić rozświetlacz pudrowy w kremowy :D
- błyszczyk Vinyl Gloss RIMMEL Hippy Spirit 260

Oby komuś się to przydało (albo chociaż stanowiło pocieszenie dla tych najbardziej narzekających) :) I pamiętajcie - ćwiczenie czyni mistrza :D
Pozdrawiam gorąco!
P.


PS - TUTAJ możecie sobie oblukać mój stary film o praniu pędzelków :)

5 komentarzy:

  1. nie widzę tego linku jak umyć pędzle, chciałabym go zobaczyć,może akurat jakiś nowy,świetny sposób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzisz, bo ja torba nie dodałam :D Dzięki za info - już zaktualizowałam dane :D
      Pozdrawiam!
      P.

      Usuń
    2. Nic się nie stało:)
      Ja również pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Anonimowy18:29

    A wiesz co, ja akurat podczas nakładania podkładu pędzlem (języczkowym z INGLOTa) zużywam go więcej, niż nakładając go palcami. Dziwne. Co do cieni, oczywiście zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwilż pędzelek tonikiem, wodą termalną czy jakąś mgiełką i problem z głowy. Albo nałóż tym pędzlem krem nawilżający przed podkładem i on Ci później nie wciągnie tyle kosmetyku. Ja tak zawsze robię i dzięki temu zakupy makijażowe są znacznie rzadsze ;)

      Usuń